Konserwatywny polityk popiera pięcioletnie zamrożenie płacy minimalnej – Partia Pracy: „oderwane od rzeczywistości”
Lord Andrew Sharpe poparł raport zalecający zamrożenie płacy minimalnej na pięć lat - najsłabiej zarabiający straciliby prawie 9 000 funtów.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Minister w gabinecie cieni z Partii Konserwatywnej wezwał rząd do zamrożenia płacy minimalnej na pięć lat. Jak podaje dziennik The Guardian, takie rozwiązanie mogłoby kosztować najsłabiej zarabiających prawie 9 000 funtów. Propozycja pochodzi z raportu instytutu badawczego Prosperity Institute, który poparł minister ds. biznesu w gabinecie cieni lord Andrew Sharpe (Partia Konserwatywna). Partia Pracy nazwała pomysł „oderwanym od rzeczywistości”, a rzecznik konserwatystów zdystansował się od niego.
Spis treści
Jak napisał Sharpe w rekomendacji raportu, nadszedł czas, by zająć się niskim odsetkiem pracujących młodych ludzi.
Przy prawie milionie młodych ludzi, którzy nie uczą się, nie pracują i nie szkolą się, ten raport ukazuje się w odpowiednim momencie, a jego zalecenia są bardzo rozsądne. Rząd powinien przyjąć je w całości – stwierdził konserwatywny członek Izby Lordów.
Co proponuje raport
Autorzy raportu zalecają zamrożenie płacy minimalnej dla osób od 21. roku życia (National Living Wage) na poziomie 12,71 funta na pięć lat i likwidację Komisji ds. Niskich Płac (Low Pay Commission, LPC) – niezależnego organu, który co roku rekomenduje podwyżkę.
Proponują też przywrócenie składek pracodawców na ubezpieczenie społeczne (National Insurance) do poziomu sprzed kwietnia 2025 r. oraz przywrócenie dwuletniego okresu zatrudnienia, po którym pracownik zyskuje ochronę przed niezgodnym z prawem zwolnieniem (unfair dismissal). Ten okres zniosła ustawa o prawach pracowniczych (Employment Rights Act) przyjęta przez Partię Pracy.
Według raportu pięcioletnie zamrożenie mogłoby zwiększyć liczbę pracujących młodych ludzi o około 270 000. Autorzy wyliczają, że każdy wzrost płacy minimalnej o 1 punkt procentowy oznacza spadek wskaźnika zatrudnienia młodzieży o 0,37 punktu procentowego.
Jak przyznają autorzy, „nie przedstawiają tych wniosków jako bezkosztowych dla pracowników”. Przy prognozowanej inflacji na poziomie od 2 do 2,5 procent siła nabywcza osób zarabiających płacę minimalną spadłaby w ciągu pięciu lat o 9-12 procent, co oznacza łączną stratę około 8 900 funtów.
Konserwatyści się dystansują, laburzyści krytykują
Rzecznik Partii Konserwatywnej odciął się od tych słów. „Lord Sharpe poparł ten raport prywatnie. To nie jest polityka Partii Konserwatywnej” – przekazał.
Minister ds. biznesu Kate Dearden (Partia Pracy) oceniła zalecenia jako „oderwane od rzeczywistości” i świadczące o tym, że konserwatyści stale deprecjonują płacę minimalną.
Jasne jest, że najbliższy zespół Kemi Badenoch jest zdeterminowany, by najsłabiej zarabiający mieli się gorzej. Konserwatyści sprzeciwiali się płacy minimalnej, kiedy wprowadzał ją poprzedni rząd Partii Pracy, a teraz znów pokazują, jak słabo rozumieją presję, z jaką mierzą się ludzie o najniższych zarobkach. To ci sami starzy torysi, nie zmienili się – powiedziała.
Ten rząd Partii Pracy uważa, że jeśli ciężko pracujesz, powinieneś móc iść w życiu do przodu. Dlatego wsparliśmy pracę najsłabiej zarabiających, wprowadziliśmy więcej praw pracowniczych i dajemy ludziom oddech, na który zasługują w obliczu kosztów życia – dodała.
Spór o stawki dla młodych
Partia Pracy zapowiadała wcześniej, że chce wyrównać różne stawki płacy minimalnej i objąć osoby w wieku 18-20 lat pełną stawką. Rosnące bezrobocie wśród młodzieży wywołało jednak na szczytach władzy debatę o tym, jak szybko rząd powinien spełnić tę obietnicę.
W ubiegłym roku LPC zarekomendowała podwyżkę podstawowej stawki płacy minimalnej o 4,1 procent, a stawki dla młodych o 8,5 procent. Obecnie wynoszą one odpowiednio 12,71 funta i 10,85 funta.
W październiku komisja przekaże rządowi swoje rekomendacje na rok budżetowy zaczynający się 1 kwietnia 2027 r., choć ministrowie nie muszą ich przyjmować.
Na początku tego roku ministrowie zmienili wytyczne dla LPC, by uwzględnić obawy rządu związane z bezrobociem wśród młodych ludzi. Liczyli, że komisja zarekomenduje w tym roku niższą podwyżkę, co ułatwiłoby pracodawcom zatrudnianie młodszych pracowników.
LPC uważa jednak, że wzrost płac nie przyczynia się do wyższego bezrobocia wśród młodzieży.
Choć komisja dostrzega, że sytuacja młodych ludzi na rynku pracy pogorszyła się w ciągu ostatnich dwóch lat, nie znamy żadnych rzetelnych dowodów na to, że wyższe stawki dla młodych przyczyniły się do tych spadków – przekazała komisja.