Fałszywe alarmy bombowe w szkołach w całej Szkocji – ponad 300 zgłoszeń na policję
Do szkół w całej Szkocji i około 300 szkół w Irlandii Północnej trafiły fałszywe e-maile o bombach - policja odebrała ponad 300 zgłoszeń.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Setki osób skontaktowały się w poniedziałek 19 października z policją po tym, jak do szkół w całej Szkocji trafiły e-maile z fałszywymi groźbami podłożenia bomby. Jak podaje nadawca publiczny BBC, wiadomości otrzymały zarówno szkoły podstawowe, jak i średnie, a podobne e-maile ostrzegające przed „ładunkiem wybuchowym” dotarły także do około 300 szkół w Irlandii Północnej. Ostrzeżenia szybko uznano za fałszywy alarm. Pochodzenie wiadomości ustalają funkcjonariusze wyspecjalizowani w zwalczaniu cyberprzestępczości.
Spis treści
W szkołach, w których uczniowie wrócili już po październikowej przerwie, lekcje odbywały się normalnie. Część szkół miała jeszcze ferie.
Policja: ponad 300 zgłoszeń
Rzecznik szkockiej policji (Police Scotland) przekazał w oświadczeniu:
Police Scotland otrzymała ponad 300 zgłoszeń po tym, jak do wielu szkół w całej Szkocji wysłano wiadomości z groźbami. Wiadomości traktujemy jako fałszywy alarm. Funkcjonariusze i pracownicy wydziału ds. cyberprzestępczości i oszustw Police Scotland prowadzą szeroko zakrojone czynności, by ustalić ich źródło.
W niektórych częściach Szkocji uczniowie nie wrócili jeszcze z ferii, ale nauczyciele byli w szkołach na dniu szkoleniowym (in-service day). Rada miasta Edynburg (City of Edinburgh Council) zdecydowała, by pracowali z domu, a podobną możliwość dostali pracownicy niektórych szkół w Inverclyde. Jedna szkoła w South Lanarkshire była zamknięta, ale z powodu niezwiązanej z alarmem awarii ogrzewania.
Związek nauczycieli: skala bardzo nietypowa
Andrea Bradley, sekretarz generalna szkockiego związku zawodowego nauczycieli EIS, zwróciła uwagę, że fałszywe alarmy bombowe w szkołach zdarzały się już wcześniej, jednak skala tej sytuacji – objęła szkoły zarówno w Szkocji, jak i w Irlandii Północnej – jest „bardzo nietypowa”.
Szkoły zareagowały spokojnie, a podjęte decyzje opierały się w dużej mierze na zaleceniach Police Scotland, która dość szybko ustaliła, że to fałszywy alarm. Mimo to osoba, która przygotowała te e-maile, chciała wywołać strach i niepokój i chyba można powiedzieć, że w pewnym stopniu jej się to udało. To samo w sobie jest powodem do niepokoju – powiedziała.
BBC Scotland zwróciło się do wszystkich 32 szkockich samorządów. Ponad połowa z nich potwierdziła, że szkoły na ich terenie otrzymały e-mail z ostrzeżeniem. O groźbach wiedziały władze Scottish Borders, East Lothian, East Renfrewshire, Glasgow, Edynburga, East Dunbartonshire, Angus, Midlothian, South Lanarkshire, North Lanarkshire, Moray, North Ayrshire, South Ayrshire, Inverclyde oraz Argyll and Bute. Rady Highland i Aberdeenshire poinformowały, że nie wiedzą o żadnych groźbach, a West Dunbartonshire i East Ayrshire odesłały do oświadczenia Police Scotland.
Samorządy uspokajają rodziców
Wiele samorządów skontaktowało się z rodzicami i zapewniło ich, że według policji nie ma realnego zagrożenia. W wiadomości do rodziców i opiekunów w Perth and Kinross napisano:
Podobne e-maile otrzymały szkoły w całym kraju i zostały zgłoszone Police Scotland. Są badane jako fałszywy alarm i, co ważne, obecnie nic nie wskazuje na to, by był powód do obaw. Wiemy, że takie doniesienia mogą niepokoić rodziny. Dzieci i młodzież przygotowują się do powrotu w przyszłym tygodniu – zapewniamy, że ich bezpieczeństwo i dobro, a także bezpieczeństwo i dobro naszych pracowników, pozostają naszym najwyższym priorytetem.
James Dalgleish, radny odpowiedzialny za edukację w radzie miasta Edynburg, przyznał, że odczuwa ulgę, bo potwierdzono, że to fałszywy alarm. „Jestem jednak ogromnie sfrustrowany tym, że ktoś w ten sposób wziął na cel szkoły i młodych ludzi, powodując niepotrzebne utrudnienia w całej Wielkiej Brytanii” – powiedział. Dodał, że dzięki dniu szkoleniowemu skutki dla uczniów w tym rejonie były „na szczęście mniejsze”, ale „nie zmienia to głupoty działań tej osoby”.
Teorie spiskowe w sieci
Szkoły i samorządy przyznają, że groźby się zdarzały, jednak tak dużej skali dotąd nie doświadczyły. Żaden z nich nie pamięta sytuacji, w której szkoły w całej Szkocji stały się celem jednocześnie ze szkołami w Irlandii Północnej.
Samorządy, w których szkoły wróciły już po październikowej przerwie, podkreślały, że zajęcia odbywały się normalnie, a uczniowie siedzieli w ławkach. Jak zauważa BBC, w mediach społecznościowych krążą teorie spiskowe, a wiadomość o e-mailach może niepokoić rodziców. Policja, samorządy i nauczyciele zgodnie podkreślają jednak, że groźby uznano za fałszywy alarm i tak należy je traktować.