Awaria chmury Google w Londynie – miliony klientów banków bez dostępu do pieniędzy, opóźnione rozprawy sądowe
Awaria chmury Google w Londynie odcięła we wtorek 20 października klientów Lloyds, HSBC i Revolut od pieniędzy i zakłóciła rozprawy w sądach.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Awaria usług chmurowych Google w Wielkiej Brytanii spowodowała we wtorek 20 października poważne zakłócenia. Jak podaje dziennik The Guardian, miliony klientów banków, m.in. Lloyds, HSBC i Revolut, nie mogły korzystać ze swoich pieniędzy ani wykonywać przelewów, a problemy dotknęły także sądy w Anglii i Walii. Google jako przyczynę awarii w londyńskim centrum przetwarzania danych w chmurze wskazał „zdarzenie energetyczne” (power event), które dotknęło strefę „europe-west2-b”. Sprawą zainteresowały się już regulatorzy rynku finansowego i posłowie.
Spis treści
Według amerykańskiej firmy usługi zaczęły wracać około godz. 13.00 czasu londyńskiego, a do godz. 15.00 działały już u większości klientów. Wcześniej jednak zakłócenia objęły ważne transakcje finansowe i postępowania sądowe.
Sądy bez połączeń wideo
Przez całe przedpołudnie nie działał system wideo, z którego korzystają oskarżeni, prawnicy i inni uczestnicy postępowań, by zdalnie brać udział w rozprawach w sądach w Anglii i Walii. Jak się przypuszcza, opóźniło to kilka rozpraw, ponieważ system jest często używany przez oskarżonych, którzy przebywają w areszcie, a muszą stawić się w sądzie.
Problemy z kartami, wypłatami i przelewami
Klienci dużych banków z sieciami oddziałów oraz cyfrowego banku Revolut zostali bez dostępu do usług – zakłócenia objęły płatności kartą, wypłaty gotówki i przelewy. Jeszcze o godz. 17.00 większość usług Revoluta była na jego stronie internetowej oznaczona jako niedziałająca prawidłowo. Spośród 27 wymienionych usług działało tylko sześć, m.in. czat z obsługą klienta i przelewy wewnętrzne.
Bank Halifax, należący do Lloyds Bank, poinformował na platformie X, że część jego klientów nie mogła zalogować się w aplikacji ani w bankowości internetowej.
Revolut przekazał, że jego aplikacja nie działa z powodu „zakłóceń w świadczeniu usług”, które dotknęły kilka serwisów, ale zapewnił, że pieniądze i dane klientów są bezpieczne. Awaria dotyczyła zarówno nowych, jak i obecnych klientów – nie działały rejestracja, logowanie, płatności kartą, przelewy, wypłaty z bankomatów i usługi kryptowalutowe.
Obecnie występują zakłócenia, które dotyczą wielu usług. Potwierdzamy, że wszystkie pieniądze i dane naszych klientów są bezpieczne. Pracujemy nad rozwiązaniem problemu od chwili jego wykrycia dziś rano. Przepraszamy wszystkich, których to dotknęło, za wszelkie niedogodności – przekazał Revolut w oświadczeniu.
Rzecznik Lloyds początkowo poinformował we wtorek rano, że klienci mają problemy z „niektórymi usługami internetowymi”, a bank wie o „podobnych problemach w innych organizacjach”. Po południu grupa bankowa przekazała: „Z naszych informacji wynika, że źródłowe problemy zostały usunięte, więc spodziewamy się, że wkrótce wszystkie nasze usługi wrócą do normy”.
Na trudności z dostępem do kont skarżyli się w internecie także klienci HSBC. „Nasze usługi wróciły do normy po wcześniejszych problemach z dostępem. Nadal uważnie monitorujemy sytuację i dziękujemy klientom za cierpliwość” – przekazał rzecznik banku.
Pierwszy poważny test dla regulatorów
Urząd nadzoru finansowego FCA (Financial Conduct Authority) potwierdził, że jest w kontakcie z Google i zabiega o więcej informacji na temat awarii. Jak nieoficjalnie wiadomo, z firmą technologiczną rozmawia również urząd nadzoru ostrożnościowego Banku Anglii (Prudential Regulation Authority).
Awaria będzie pierwszym poważnym sprawdzianem dla FCA i Banku Anglii, odkąd latem tego roku oba urzędy otrzymały uprawnienia do nadzoru nad Google i konkurencyjnymi firmami, które dostarczają „krytyczne” usługi chmurowe brytyjskim instytucjom finansowym.
Ich reakcji przygląda się już wpływowa komisja Izby Gmin ds. finansów publicznych (Treasury committee). Jej przewodnicząca Meg Hillier napisała do regulatorów z prośbą o szczegóły dotyczące ich działań oraz ocenę łącznego wpływu awarii na brytyjski system finansowy. Hillier poprosiła o wstępną odpowiedź do 4 listopada.
Kłopoty także w innych firmach
Według doniesień awaria dotknęła także portal nieruchomości Rightmove, a satyryczny serwis NewsThump miał problemy z wczytywaniem stron. Z informacji medialnych wynikało też, że zakłócenia odczuły Royal Mail i firma kurierska DPD.
„Opublikujemy analizę tego zdarzenia po zakończeniu wewnętrznego dochodzenia. Dziękujemy za cierpliwość, gdy pracujemy nad rozwiązaniem problemu” – przekazał Google.
Wiemy o zdarzeniu, które dotyczy usług świadczonych przez Google, i jesteśmy w kontakcie z firmą oraz z instytucjami, których to dotknęło, by poznać skalę skutków. Ludzie muszą mieć dostęp do swoich pieniędzy i móc dokonywać płatności, dlatego oczekujemy, że firmy szybko usuną problemy, będą informować klientów i zadbają o to, by nikt nie stracił na tym finansowo – przekazał rzecznik FCA.