Rząd zatwierdził złoże gazu Jackdaw na Morzu Północnym – rachunki za energię raczej nie spadną
Brytyjski rząd zgodził się na wydobycie gazu ze złoża Jackdaw, 241 km na wschód od Aberdeen. Gaz ma trafić do sieci jeszcze tej zimy, ale minister energii przyznaje, że rachunki tej zimy przez to nie...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Brytyjski rząd zatwierdził kontrowersyjne wydobycie gazu ze złoża Jackdaw na Morzu Północnym. Jak podaje dziennik The Guardian, decyzja ogłoszona w środę 21 października była od dawna oczekiwana po intensywnym lobbingu koncernu Shell, ale rozczarowała działaczy na rzecz ochrony klimatu i część posłów Partii Pracy. Według rządu gaz z Jackdaw ma zacząć trafiać do domów i firm od końca października. Jednocześnie minister energii Miatta Fahnbulleh (Partia Pracy) przyznała, że gaz z nowego złoża „nie obniży rachunków za energię tej zimy”.
Spis treści
Gdzie leży Jackdaw i ile ma gazu
Jak wyjaśnia nadawca publiczny BBC, złoże Jackdaw leży 241 km na wschód od Aberdeen. Jego właścicielem jest spółka Adura Energy, należąca po połowie do koncernów Shell i Equinor. Projekt zatwierdzono pierwotnie cztery lata temu, ale od tego czasu blokowały go spory sądowe – sąd orzekł, że firmy muszą uwzględnić emisje z samego spalania wydobytego paliwa. Według analizy BBC złoże może pokryć około 1,6 procent prognozowanego krajowego zapotrzebowania na gaz w latach 2026-2036, a gaz ma być wydobywany przez 11 lat. Organizacja Uplift szacuje udział Jackdaw na około 2 procent zapotrzebowania przez mniej więcej 10 lat.
Około połowy gazu ziemnego zużywanego w Wielkiej Brytanii pochodzi z istniejących złóż na Morzu Północnym, a resztę stanowi import – głównie gazociągami z Norwegii, a coraz częściej także jako skroplony gaz LNG ze Stanów Zjednoczonych, który w 2025 r. odpowiadał za jedną czwartą importu gazu.
Dlaczego rachunki nie spadną
Według większości analityków, na których powołuje się BBC, dodatkowy gaz z Jackdaw nie wpłynie znacząco na rachunki gospodarstw domowych. Rynek gazu w Anglii, Szkocji i Walii jest połączony z rynkiem europejskim, a ceny ustalają się na poziomie całego kontynentu. Gaz z Morza Północnego jest sprzedawany po cenach rynkowych, a nie ze zniżką dla odbiorców w Wielkiej Brytanii.
Rząd zapowiedział jednocześnie utworzenie nowego funduszu energetycznego, który ma inwestować dochody z ropy i gazu w transformację energetyczną – na początek z wkładem 2 miliardów funtów. Według rządu ma to w dłuższej perspektywie trwale obniżyć rachunki przez zmniejszenie zależności od gazu w produkcji prądu.
Premier: decyzja ochroni miejsca pracy
Premier Andy Burnham (Partia Pracy) przekonywał, że wydobycie z Jackdaw „ochroni setki miejsc pracy i pomoże ogrzać miliony domów tej zimy”.
W czasie, gdy ludzie naprawdę mają trudności, słusznie szukamy odpowiedzialnego sposobu na maksymalne wykorzystanie istniejących zasobów energii w Wielkiej Brytanii – powiedział premier.
Dopytywana o liczbę miejsc pracy minister Fahnbulleh odpowiedziała, że złoże stworzy 27 miejsc pracy i zabezpieczy 273 kolejne, zaznaczając, że nie to było głównym kryterium decyzji. Właściciel złoża szacuje, że pomoże ono utrzymać około 500 miejsc pracy, w tym na pobliskich platformach przetwórczych. Decyzję z zadowoleniem przyjęły związki zawodowe.
Krytyka ekologów i Zielonych
Przewodniczący Partii Zielonych Zack Polanski nazwał decyzję „wandalizmem klimatycznym” i „zdradą naszej przyszłości”. Organizacja Greenpeace UK oceniła, że zatwierdzenie Jackdaw pokazuje wpływ lobbystów branży paliw kopalnych na politykę energetyczną. Według sondażu firmy Savanta dla organizacji E3G, na który powołuje się The Guardian, prawie co trzeci wyborca deklaruje, że byłby mniej skłonny głosować na Partię Pracy, jeśli zgodzi się ona na nowe wiercenia na Morzu Północnym.
Osobno rząd ma jeszcze podjąć decyzję w sprawie złoża ropy Rosebank. Liderka Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch wezwała premiera do zniesienia zakazu wydawania nowych licencji na wydobycie ropy i gazu.