Tysiące osób na wiecu poparcia dla oranżystów w Portadown – spór o marsz z Drumcree wciąż nierozwiązany
W sobotę 24 października tysiące osób zebrały się w Portadown w hrabstwie Armagh, by okazać poparcie dla Zakonu Oranżystów w sporze o marsz z Drumcree. Mimo sztormowej pogody przez centrum miasta...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Tysiące osób zebrały się w sobotę 24 października w Portadown w hrabstwie Armagh w Irlandii Północnej, by okazać poparcie dla Zakonu Oranżystów (Orange Order) w związku ze sporem o marsz z Drumcree. Jak podaje nadawca publiczny BBC, przez centrum miasta przemaszerowały setki oranżystów razem z orkiestrami, a towarzyszył im tłum zwolenników, których nie zniechęciła sztormowa pogoda. Wiec zorganizowała okręgowa loża w Portadown (Portadown District Lodge). Policja zamknęła kilka ulic w mieście, by umożliwić przemarsz.
Przemarsz odbył się w czasie utrzymującego się napięcia wokół długoletniego sporu o Drumcree. Oranżyści mają zakaz przechodzenia przez Garvaghy Road, ulicę w Portadown zamieszkaną głównie przez nacjonalistów. Minister ds. Irlandii Północnej Chris Bryant (Partia Pracy) w ostatnich tygodniach prowadził rozmowy z przedstawicielami obu stron.
Politycy na wiecu
W wiecu uczestniczyła posłanka Demokratycznej Partii Unionistycznej (DUP) Carla Lockhart, a jej partyjni koledzy, członkowie Zgromadzenia Irlandii Północnej Jonathan Buckley i Brian Kingston, maszerowali ze swoimi lożami. Spór o Drumcree podzielił unionistów – Lockhart w czwartek 22 października zrezygnowała z funkcji członkini władz partii. Na wiecu pojawił się też poseł partii Traditional Unionist Voice (TUV) Jim Allister. Po pierwszej części przemarszu odbyła się seria przemówień, głównie członków Zakonu Oranżystów.
Spór trwający od lat 90.
Spór o marsz z Drumcree zaczął się w połowie lat 90. i niemal wykoleił wtedy proces pokojowy. Przemoc związana ze sporem doprowadziła do zamieszek, blokad dróg i zabójstw. Gdy w lipcu 1995 r. policja nie pozwoliła oranżystom przejść tą trasą, doszło do napiętej konfrontacji. Podobnie było przez kolejne trzy lata.
W 1998 r. zaczęła działać Komisja ds. Przemarszów (Parades Commission), która reguluje przemarsze i ma łagodzić napięcia wokół nich. Jej decyzję z tamtego lata o niedopuszczeniu marszu przez Garvaghy Road Zakon Oranżystów kwestionuje od trzech dekad.
Wrzesień i październik 2026 r.
We wrześniu Komisja ds. Przemarszów zdecydowała, że marsz może odbyć się 27 września z ograniczeniami, po tym jak sąd uchylił jej pierwotną decyzję o zakazie. Rano tego dnia do 1 000 osób, w tym politycy nacjonalistyczni, zablokowało drogę i uniemożliwiło oranżystom przejście od kościoła w Drumcree, położonego około 1,6 km na zachód. Od tego czasu Zakon Oranżystów wielokrotnie próbował przejść tą trasą, ale za każdym razem zatrzymywała go policja.
Mieszkańcy Garvaghy Road stale byli obecni na ulicy, ale ich protest zakończył się 9 października, gdy minister Chris Bryant zakazał przemarszu na podstawie zaleceń komendanta policji Irlandii Północnej (PSNI). 12 października mieszkańcy przegrali próbę podważenia decyzji Komisji ds. Przemarszów dopuszczającej marsz. Sędziowie Sądu Apelacyjnego zaznaczyli, że ich rozstrzygnięcie dotyczyło jedynie zgodności decyzji z prawem, a nie tego, czy marsz powinien się odbyć. Prezes sądów Irlandii Północnej Siobhan Keegan wyjaśniła, że wyrok zapadł, zanim minister Bryant zakazał przemarszu.