Londyńska firma od poddaszy i dobudówek zlikwidowana przez sąd – klienci płacili na prywatne konto dyrektora, prace nie zostały dokończone
Wysoki Trybunał w Londynie zlikwidował w interesie publicznym spółkę Royal Lofts & Extensions Ltd, która według śledczych nie dokończyła prac budowlanych i brała pieniądze za niedostarczone okna...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Londyńska firma budowlana zajmująca się adaptacją poddaszy i dobudówkami została zlikwidowana po dochodzeniu brytyjskiej agencji ds. niewypłacalności (Insolvency Service). Jak poinformowała agencja w poniedziałek 26 października, spółka Royal Lofts & Extensions Ltd nie dokończyła zleconych prac budowlanych i przyjmowała pieniądze za materiały, których klienci nigdy nie dostali. Wpłaty trafiały na prywatne konto jedynego dyrektora firmy. Wysoki Trybunał (High Court) w Londynie zlikwidował spółkę w interesie publicznym we wtorek 20 października.
Dziesiątki tysięcy funtów na prywatne konto
Spółka zarejestrowana w Londynie, a wcześniej w hrabstwie Essex, brała od klientów tysiące funtów, ale nie wykonywała prac zgodnie z umową. Poza agencją ds. niewypłacalności klienci skarżyli się także do rejestru spółek Companies House, krajowego centrum zgłaszania oszustw Action Fraud oraz do poradni obywatelskiej Citizens Advice.
W 2024 r. jeden z klientów wpłacił 51 612 funtów na prywatne konto jedynego dyrektora spółki. Jak twierdzi, część prac wykonano tylko częściowo. Inny klient zeznał, że również w 2024 r. zapłacił 4 560 funtów za drzwi harmonijkowe i okna, których nigdy nie dostarczono, a po otrzymaniu pieniędzy kontakt z firmą się urwał.
Śledczy ustalili, że faktury wysłane obu klientom kierowały płatności na prywatne konto dyrektora, a nie na rachunek spółki. Nie udało się ustalić, jak te wpłaty zaksięgowano. Według agencji firma nie miała też ważnego ubezpieczenia prac prowadzonych od czerwca do września 2024 r., choć zapewniała klientów, że jest ubezpieczona. Ani spółka, ani jej dyrektor nie odpowiedzieli na wielokrotne próby kontaktu.
Prawie 225 000 funtów wpływów, zero na koncie
Analiza rachunku bankowego spółki wykazała wpływy w wysokości około 224 596 funtów i wypłaty w niemal tej samej kwocie, co oznacza zerowe saldo. Prawie połowę otrzymanych pieniędzy w ciągu kilku dni przelano na rzecz dyrektora lub osób o tym samym nazwisku albo przez nich wypłacono. Śledczy nie otrzymali żadnych wyjaśnień w sprawie tych płatności. Firma nie przekazała też dokumentacji księgowej, przez co nie dało się ustalić pełnej skali jej działalności i sytuacji finansowej.
Klienci powierzyli tej firmie rozległe i kosztowne prace, które, jak się wydaje, nie zostały ukończone, a ich skargi najwyraźniej ignorowano. W interesie publicznym jest zamknięcie tej spółki i dopilnowanie, by nie mogła już szkodzić klientom – powiedziała główna śledcza agencji ds. niewypłacalności Cheryl Lambert.
Spółkę założono 12 maja 2023 r. Wszystkie sprawy dotyczące jej działalności prowadzi teraz syndyk urzędowy (Official Receiver) z jednostki ds. interesu publicznego agencji.