Były lider DUP Jeffrey Donaldson skazany na 15 lat więzienia – przestępstwa seksualne wobec dzieci
Były lider DUP Jeffrey Donaldson został 15 października skazany przez sąd w Newry na 15 lat więzienia za przestępstwa seksualne wobec dzieci.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Były lider Demokratycznej Partii Unionistycznej (DUP) Jeffrey Donaldson został w czwartek 15 października skazany na 15 lat więzienia za szereg przestępstw seksualnych wobec dzieci, w tym jeden gwałt. Jak podaje nadawca publiczny BBC, wyrok ogłosił sąd koronny w Newry (Newry Crown Court) w Irlandii Północnej. Sędzia Paul Ramsey stwierdził, że przestępstwa popełnione w latach 1985-2008 doprowadziły do „katastrofalnego upadku i hańby” byłego polityka. 63-latek, uznany za winnego w czerwcu, stara się o apelację od wyroku skazującego.
Spis treści
Podczas ogłaszania wyroku Donaldson stał na ławie oskarżonych ze splecionymi przed sobą dłońmi. Za przestępstwa wobec ofiary B otrzymał 11 lat więzienia, a za przestępstwa wobec ofiary A – cztery lata. Kary będą wykonywane kolejno po sobie.
Za kratami spędzi połowę kary
Donaldson spędzi w więzieniu tylko połowę z 15 lat. Ponieważ przestępstwa popełnił przed wejściem w życie rozporządzenia o wymiarze sprawiedliwości w sprawach karnych (Criminal Justice (Northern Ireland) Order 2008), przysługuje mu skrócenie kary o 50 procent. Jeśli jego próba odwołania się od wyroku skazującego się nie powiedzie, wyjdzie na wolność pod koniec 2033 r. Pozostałą część kary odbędzie jako zwolniony warunkowo pod nadzorem. Donaldson zostanie też dożywotnio wpisany do rejestru sprawców przestępstw seksualnych (Sex Offenders Register).
Były poseł z okręgu Lagan Valley od czasu skazania przebywa w więzieniu Maghaberry i po ogłoszeniu wyroku w czwartek po południu tam wrócił. W zakładzie, w którym przebywa około 1 600 więźniów, spędza w celi do 18 godzin dziennie. Od skazania jest w oddziale Moyola, przeznaczonym dla więźniów wymagających opieki medycznej, i nie dzieli z nikim celi. Jak się przypuszcza, umieszczono go tam dla jego bezpieczeństwa – z powodu ryzyka ataku lub obelg ze strony innych więźniów.
Sędzia: ani słowa skruchy
Sędzia Ramsey wskazał, że okolicznościami obciążającymi były długotrwałość i rozciągnięcie przestępstw na wiele lat. Wziął też pod uwagę młody wiek ofiar i różnicę wieku między nimi a Donaldsonem. Dodał, że nie może uznać za okoliczność łagodzącą tego, iż Donaldson nie był wcześniej karany. Jak zaznaczył, oskarżony, który kwestionuje zarzuty, nie może liczyć na obniżenie kary przysługujące przy przyznaniu się do winy.
To bardzo istotne, że oskarżony zaprzeczał popełnieniu przestępstw w rozmowie z policją, zaprzeczał w zeznaniach, a przed kuratorem sądowym nadal podtrzymuje swoje zaprzeczenia. Jeszcze bardziej się w nich okopał. Nie padło i z pewnością nie padnie ani jedno słowo żalu, przeprosin czy wstydu, które dałoby ofiarom choć odrobinę pocieszenia – powiedział sędzia.
Sprawa żony Donaldsona
Żona Jeffreya Donaldsona, Eleanor, ze względu na stan zdrowia psychicznego odpowiadała w procesie o ustalenie faktów (trial of the facts). Ława przysięgłych miała w nim ustalić, czy dopuściła się zarzucanych jej czynów, czy nie. Przysięgli uznali, że dopuściła się czynów objętych pięcioma zarzutami, w tym czterema zarzutami pomocnictwa w przestępstwach męża. Złożyła wniosek o apelację od tego rozstrzygnięcia. Nie może zostać skazana na karę więzienia, ale sąd może nakazać jej leczenie albo odstąpić od wymierzenia kary. Sędzia ma o tym zdecydować w późniejszym terminie.
Ofiary: „Cykl zostaje przerwany”
Po ogłoszeniu wyroku starsza inspektor policji kryminalnej Leah Crothers odczytała oświadczenia obu ofiar. Ofiara A przekazała, że skutki przestępstw nie skończyły się wraz z końcem wykorzystywania.
Przez lata nosiłam w sobie wstyd, gniew i poczucie winy, zastanawiałam się, czy jestem warta ochrony i czy zasługuję na miłość. Ostatnie lata były prawdziwą walką. Wyrok skazujący nie wymaże krzywdy ani nie cofnie skutków tego, co mi się przydarzyło, i zawsze będę je nosić w sobie. Ale ci, którzy za to odpowiadają, nie mają już nade mną władzy. Zmienili mnie na zawsze, ale nie odbiorą mi przyszłości. Ten cykl zostaje przerwany i kończy się na mnie.
Ofiara B przekazała, że to, co spotkało ją w dzieciństwie, „wpłynęło na wszystko, co działo się później”.
Jak by to było nie bać się w nocy, nie budzić się drżącą, nie mieć koszmarów i nie zamykać w sobie każdego uczucia? To, co się stało, odebrało mi zdolność ufania ludziom i szczerze mówiąc, nie wiem chyba, czym naprawdę jest zaufanie czy miłość. Nic nie zmieni tego, co mi zrobiono. Chciałabym, żeby to było możliwe. Zdecydowałam się zabrać głos wiele lat później, bo dla mnie chodzi o wyznaczenie granicy i pewność, że Donaldsonowie nie skrzywdzą już nikogo więcej. Wiele osób może patrzeć w przyszłość i planować życie z nadzieją. Ja nigdy nie wiedziałam, jak to jest. Nadzieję odebrano mi dawno temu.
Policja i prokuratura: nikt nie stoi ponad prawem
Starsza inspektor Crothers z policji Irlandii Północnej (PSNI) powiedziała, że ofiary Donaldsona „niewyobrażalnie cierpiały, mierząc się z tym, co spotkało je w dzieciństwie”. „Odebrał im obu dzieciństwo i niewinność” – dodała. Jak podkreśliła, policja „niestrudzenie pracowała” nad zbudowaniem „solidnej sprawy przeciwko temu mężczyźnie i jego żonie”, których przestępstwa „wstrząsnęły lokalnymi społecznościami”. „Policja i nasz wymiar sprawiedliwości wysłały jasny sygnał: nikt nie stoi ponad prawem” – powiedziała.
Szefowa wydziału ds. poważnych przestępstw prokuratury Irlandii Północnej (Public Prosecution Service, PPS) Catherine Kierans oceniła, że sprawa „pokazuje, iż wykorzystywanie seksualne może się kryć za fasadą szacowności”. „Pokazuje też, że żadna osoba, bez względu na stanowisko, status czy reputację, nie jest poza zasięgiem prawa” – dodała. Według niej „odwaga obu ofiar, które zgłosiły wykorzystywanie seksualne, zapoczątkowała gruntowne śledztwo PSNI”.
Chcę oddać hołd ofiarom w tej sprawie. Wiemy, że zabranie głosu wymagało wielkiej odwagi. Ofiary wykorzystywania seksualnego nigdy nie powinny się wstydzić tego, co im zrobiono. Wstyd należy wyłącznie do tych, którzy popełniają te przestępstwa – powiedziała Kierans.
DUP: „Sprawiedliwości stało się zadość”
Po ogłoszeniu wyroku DUP przekazała w oświadczeniu, że Donaldson zasłużył na „każdy dzień długiej kary więzienia”.
Dziś sprawiedliwości stało się zadość – Jeffrey Donaldson został skazany za swoje podłe i odrażające przestępstwa wobec ofiar. Nasze myśli znów są przede wszystkim z niewinnymi ofiarami, które po doznaniu takiego zła przeżyły ponowną traumę, składając zeznania w procesie. Zasługują na nasze współczucie, wsparcie i szacunek. Mamy nadzieję, że znajdą choć trochę pocieszenia i będą mogły rozpocząć nowy rozdział w życiu. Bez względu na status czy stanowisko każdy musi ponosić odpowiedzialność za swoje czyny – napisała partia.
Kim jest Jeffrey Donaldson
Kariera polityczna Donaldsona zaczęła się w 1985 r., gdy z ramienia Ulsterskiej Partii Unionistycznej (UUP) został wybrany do Zgromadzenia w okręgu South Down. W 1997 r. został posłem z okręgu Lagan Valley, reprezentując UUP, i zasiadał w Izbie Gmin do 2024 r. W 2003 r. odszedł z UUP i przeszedł do DUP.
W 2016 r. otrzymał tytuł szlachecki z okazji urodzin królowej, a w 2021 r. stanął na czele DUP. Kierował partią do marca 2024 r., gdy usłyszał zarzuty historycznych przestępstw seksualnych. W czerwcu 2026 r. został uznany za winnego wszystkich 18 zarzutów wykorzystywania seksualnego dzieci, w tym jednego gwałtu. Następnie poprosił o odebranie mu tytułu szlacheckiego i ze skutkiem natychmiastowym zrezygnował z członkostwa w Tajnej Radzie (Privy Council). W lipcu król odebrał mu tytuł szlachecki.
Jeśli doświadczasz przemocy lub znajdujesz się w trudnej sytuacji, pomoc jest dostępna. W Wielkiej Brytanii dzieci i młodzież mogą całodobowo i bezpłatnie zadzwonić na telefon zaufania Childline pod numer 0800 1111. Dorośli, którzy niepokoją się o bezpieczeństwo dziecka, mogą skontaktować się z organizacją NSPCC pod numerem 0808 800 5000.