Skazani, którzy nie przyjdą na ogłoszenie wyroku, stracą widzenia – nowe kary w więzieniach w Anglii i Walii
Sędziowie sądów koronnych w Anglii i Walii będą mogli odebrać przywileje więzienne, ograniczyć widzenia lub nakazać izolację sprawcom, którzy odmawiają stawienia się na ogłoszeniu wyroku. Zmiany mają...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Sędziowie sądów koronnych (Crown Court) w Anglii i Walii będą mogli karać więziennymi sankcjami przestępców, którzy odmawiają stawienia się na ogłoszeniu wyroku. Jak poinformowało brytyjskie ministerstwo sprawiedliwości (Ministry of Justice), zabójcy, którzy nie chcą stanąć twarzą w twarz z rodzinami ofiar, mogą stracić przywileje albo na kilka tygodni trafić do celi izolacyjnej. Nowe zasady przedstawiono w czwartek 22 października, a informują o nich także nadawca publiczny BBC i stacja Sky News. Zmiany mają wejść w życie w przyszłym roku, gdy rozporządzenia przejdą zwykłą procedurę parlamentarną.
Jakie sankcje grożą skazanym
Według ministerstwa sędzia będzie mógł nakazać utratę przywilejów więziennych na maksymalnie 84 dni, umieszczenie w celi izolacyjnej (cellular confinement) na maksymalnie 21 dni, utratę widzeń na 27 dni albo ograniczenie widzeń do jednego co cztery tygodnie przez maksymalnie 84 dni. Sankcje będzie można nałożyć zamiast innych kar albo obok nich. Obejmą także sprawców, którzy przychodzą na rozprawę, ale zostają usunięci z sali za zakłócanie jej przebiegu.
W przypadku sprawców w wieku od 18 do 20 lat, przebywających w zakładach dla młodocianych (Young Offender Institutions), przywileje będzie można odebrać na maksymalnie 21 dni, a izolację zastosować na maksymalnie 10 dni. Wyłączone z ograniczeń mają być widzenia z dziećmi więźniów – o ile są bezpieczne, właściwe i zgodne z dobrem dziecka.
Dotychczasowe kary nie odstraszały
Ministerstwo przypomina, że już teraz za obrazę sądu (contempt of court) grozi grzywna albo do dwóch lat dodatkowego pozbawienia wolności. Według resortu dla morderców, którym i tak grożą dziesiątki lat więzienia, nie jest to skuteczny środek odstraszający. Jak podaje ministerstwo, nowym sankcjom mogliby podlegać m.in. Thomas Cashman i Jordan McSweeney, którzy odmówili wysłuchania swoich wyroków, gdyby przepisy obowiązywały już wtedy. Resort przyznaje jednocześnie, że żaden środek nie zagwarantuje obecności skazanego na ogłoszeniu wyroku.
Przestępcy nie powinni móc wybierać, kiedy staną przed wymiarem sprawiedliwości – powiedziała minister ds. więziennictwa, kurateli i ograniczania recydywy Catherine McKinnell (Partia Pracy).
Rzeczniczka praw ofiar (Victims’ Commissioner) Claire Waxman przyjęła zmiany z zadowoleniem, przywołując rodziny Sabiny Nessy, Zary Aleeny, Jan Mustafy i Olivii Pratt-Korbel. „Teraz kluczowe jest, by sądy i więzienia konsekwentnie korzystały z tych uprawnień” – podkreśliła.