Carla Lockhart odchodzi z władz DUP – spór o reakcję partii na sprawę marszu w Drumcree
Posłanka z okręgu Upper Bann zrezygnowała z funkcji we władzach Demokratycznej Partii Unionistycznej. Lider Gavin Robinson: to nie katastrofa, mam nadzieję, że nie odejdzie z partii.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Carla Lockhart zrezygnowała z funkcji członkini władz Demokratycznej Partii Unionistycznej (DUP). Jak podaje nadawca publiczny BBC, w partii utrzymuje się różnica zdań co do tego, jak reagować na skutki sporu wokół marszu w Drumcree. Jako członkini władz (party officer) Lockhart zasiadała w niewielkim gremium, które podejmuje w DUP kluczowe decyzje. Od 2019 r. jest posłanką z okręgu Upper Bann.
Wierzę w wierność własnym zasadom. Nie mogę dalej należeć do zespołu, który decyduje o kierunku i strategii partii, mając co do nich wyraźne zastrzeżenia – napisała Lockhart w oświadczeniu.
Lider DUP Gavin Robinson podkreślił, że Lockhart „pozostaje kluczową częścią zespołu”, i przyznał, że wolałby, aby nie rezygnowała z funkcji.
„Tempo musi być szybsze”
Lockhart od kilku lat należy do najbardziej rozpoznawalnych polityków DUP, a jej pozycja wyraźnie wzrosła po ponownym wybuchu sporu wokół Drumcree. Konflikt dotyczy Portadown i rozgrywa się w jej okręgu wyborczym. Posłanka mówiła wcześniej, że jej wyborcy są rozgniewani na pierwszą minister Irlandii Północnej Michelle O’Neill (Sinn Féin) za jej udział w protestach na Garvaghy Road, i że w Stormont „nie może być tak jak zwykle”. Twierdziła też, że DUP ma możliwość odwołania O’Neill. Oznaczałoby to jednak konieczność odwołania także zastępczyni pierwszej minister Emmy Little-Pengelly, ponieważ obie kierują wspólnym urzędem i nie mogą działać bez siebie – a na taki krok partia się nie zdecydowała.
W czwartek 22 października wieczorem Lockhart napisała, że nie zamierzała ogłaszać rezygnacji publicznie, ale „wygląda na to, że ktoś wewnątrz DUP przekazał to mediom”. Jak dodała, partia jasno mówi, że wszystkie opcje pozostają na stole, ale jej zdaniem trzeba działać szybciej. Zapewniła, że nadal będzie skupiać się na reprezentowaniu okręgu Upper Bann.
Lider DUP: to nie katastrofa
W programie BBC The View Gavin Robinson powiedział, że Lockhart rozmawiała z nim bezpośrednio o swojej decyzji. Przyznał, że jest mu przykro, ale „to nie katastrofa”. Zapytany, czy to pierwszy krok do odejścia posłanki z partii, odpowiedział: „Mam nadzieję, że nie”. Nazwał ją „świetną posłanką dla swojego okręgu”.
Robinson zaznaczył jednak, że partia podjęła demokratyczną decyzję w sprawie Drumcree i dał do zrozumienia, że większość nie chce doprowadzić do upadku rządu Irlandii Północnej.
Skupialiśmy się w ostatnich tygodniach na pytaniu, dlaczego mielibyśmy karać wszystkich w Irlandii Północnej, skoro powinniśmy karać tych, którzy złamali prawo. Rozważyliśmy wszystkie opcje i wszystkie pozostają na stole – powiedział lider DUP.
Spór o Drumcree
Lockhart należy do najgłośniejszych zwolenników starań Zakonu Oranżystów (Orange Order) o przemarsz przez zamieszkaną głównie przez nacjonalistów Garvaghy Road w Portadown. Spór powrócił w tym roku, gdy sąd uchylił decyzję komisji ds. marszów (Parades Commission) ograniczającą przemarsz. Komisja zgodziła się potem na marsz na ostrzejszych warunkach, ale mieszkańcy zablokowali trasę. Napięcie wzrosło, gdy do protestujących dołączyli nacjonalistyczni posłowie do Zgromadzenia Irlandii Północnej, w tym pierwsza minister.
9 października minister ds. Irlandii Północnej Chris Bryant zakazał marszu w Drumcree. Jak tłumaczył, komendant policji Irlandii Północnej (PSNI) ocenił, że przemarszu nie da się przeprowadzić bez dużej interwencji, która wiązałaby się z niedopuszczalnym ryzykiem poważnych obrażeń, zamieszek i rozlania się napięć na całą Irlandię Północną.