Koniec serii zwycięstw Manchesteru City – porażka 1:2 z Aston Villą, Arsenal dogania lidera Premier League
Manchester City po raz pierwszy w tym sezonie Premier League stracił punkty. W sobotę 24 października drużyna Enzo Mareski przegrała na Villa Park z Aston Villą 1:2, a obie bramki dla gospodarzy...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Manchester City po raz pierwszy w tym sezonie Premier League stracił punkty. W sobotę 24 października drużyna Enzo Mareski przegrała na Villa Park z Aston Villą 1:2, a obie bramki dla gospodarzy zdobył Nicolas Jackson. Jak podaje nadawca publiczny BBC, porażka zakończyła serię siedmiu kolejnych zwycięstw na starcie rozgrywek i obnażyła problemy w defensywie zespołu. City zachowało czyste konto tylko w jednym z ostatnich sześciu meczów, a pod lupą znaleźli się bramkarz Gianluigi Donnarumma i obrońca Marc Guehi.
Jak wylicza BBC, od początku poprzedniego sezonu tylko ośmiu piłkarzy popełniło więcej błędów prowadzących do utraty goli w Premier League niż Donnarumma i Guehi – każdy z nich zanotował po trzy takie pomyłki. Ostatni raz City nie straciło gola w wygranym meczu z Liverpoolem dwa tygodnie wcześniej, ale wokół tego spotkania traciło bramki w meczach z rywalami tak różnymi jak obrońca tytułu w Lidze Mistrzów Paris Saint-Germain i walczący o utrzymanie Sunderland.
Arsenal na równi z City
Mimo porażki City ma zagwarantowane miejsce w pierwszej dwójce tabeli na koniec weekendu. Później w sobotę Arsenal wygrał u siebie z Evertonem 2:0 i zrównał się z City liczbą punktów na czele tabeli. Drużyna Mikela Artety straciła w ośmiu meczach tylko pięć goli i drugi raz z rzędu zachowała czyste konto w lidze, choć wciąż czeka na powrót do składu środkowego obrońcy Williama Saliby.
Według BBC tylko Manchester United – w sezonach 1996/97 i 1999/00 – zdobył mistrzostwo Premier League, tracąc średnio więcej goli na mecz niż obecnie City (1,13). Arsenal traci obecnie średnio 0,625 gola na mecz.
Obu goli można było uniknąć. Czasem trzeba mieć trochę więcej szczęścia, bo pozwoliliśmy rywalom tylko na te dwie okazje, a sami stworzyliśmy ich wiele. Przez większość meczu graliśmy w ich polu karnym, ale trzeba być skutecznym i unikać takich błędów – powiedział Maresca stacji TNT Sports.
Donnarumma i Guehi pod presją
Na początku sezonu zespół Mareski stracił osiem goli w pierwszych dziewięciu meczach, ale w ostatnich czterech spotkaniach – już dziewięć. Donnarumma, sprowadzony latem jako następca Edersona, ma według BBC kłopoty z grą nogami i podaniami od własnej bramki. Przy pierwszym golu Jacksona niewiele mógł zrobić, ale przy drugim – po niskim strzale, który prześlizgnął się pod nim – powinien był zachować się lepiej. Podobnie oceniła to w rozgłośni BBC Radio 5 Live była obrończyni City Steph Houghton, która podkreśliła jednocześnie, że Aston Villa zagrała bardzo dobrze, a plan na mecz był trafiony.
Latem Maresca zdecydował się sprzedać do Leeds za 45 milionów funtów bramkarza Jamesa Trafforda, który – jak zauważa BBC – spisuje się na Elland Road bardzo dobrze. Z kolei Guehi, sprowadzony w styczniu z Crystal Palace za 20 milionów funtów, zawinił przy obu golach Ipswich w poprzedniej kolejce, a w sobotę stracił piłkę przed pierwszym golem Villi. Po żółtej kartce za faul na Jacksonie został zmieniony w przerwie. Maresca zapewnił, że nie martwi się formą obrońcy, który – jak przypomniał – gra każdą minutę w klubie i reprezentacji, a zmiana wynikała z żółtej kartki.
Według BBC kibice Aston Villi przez cały mecz nazywali przyjezdnych „oszustami”, nawiązując do niedawnego werdyktu w sprawie zarzutów finansowych wobec City, a presja ta może zaczynać ciążyć piłkarzom. W przyszłym tygodniu Manchester City dwukrotnie zmierzy się z Brighton – w środę 28 października w Pucharze Ligi (Carabao Cup) i w sobotę 31 października w Premier League.