„Śmieciowi detektywi” tropią sprawców nielegalnych wysypisk koło Grimsby i w Hull – kara może sięgnąć 5 000 funtów
Urzędnicy w północno-wschodnim Lincolnshire i w Hull przeszukują nielegalne wysypiska w poszukiwaniu dowodów przeciw sprawcom. Rząd zapowiedział podwyżkę mandatów za porzucanie śmieci z 300 do 5 000...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Pracownicy samorządów w północno-wschodnim Lincolnshire i w Hull przekopują nielegalnie porzucone śmieci w poszukiwaniu dowodów, które pozwolą ustalić sprawców. Jak podaje nadawca publiczny BBC, który towarzyszył urzędnikom, wśród odpadów wyrzuconych przy węźle drogowym Brocklesby Interchange koło Grimsby były zużyta kuchenka mikrofalowa, przemoczony materac, a nawet sterta używanych strzykawek. Za nielegalne porzucanie odpadów (fly-tipping) grożą mandaty, a premier Andy Burnham (Partia Pracy) zapowiedział w sierpniu ich podwyżkę z 300 do 5 000 funtów oraz możliwość ukarania sprawców nawet dziewięcioma punktami karnymi w prawie jazdy.
Spis treści
Listy z adresami w stercie odpadów
Anthony Horan, starszy specjalista ds. zdrowia środowiskowego w radzie North East Lincolnshire, i Ashley Hanley, inspektor ds. egzekwowania przepisów środowiskowych, szybko znaleźli w ogromnej stercie przy drodze pierwsze tropy. „Jestem zdumiony, ile tu dowodów” – mówił Horan. Jak dodał, jest zbulwersowany igłami, bo nigdy wcześniej nie znalazł ich tak dużo. Według BBC część strzykawek leżała na wierzchu, inne były ukryte pod śmieciami, dlatego zespół pracuje w odzieży ochronnej.
Spośród odpadów urzędnicy wyciągają i fotografują listy z różnymi nazwiskami i adresami, wszystkimi spoza okolicy. Jak wyjaśnia Horan, jeśli znajdzie się dowód wskazujący konkretną osobę, zostanie ona przesłuchana. Jeżeli okaże się, że nie dopełniła obowiązku właściwego przekazania odpadów (domestic duty of care), może dostać karę.
Wiele osób uważa, że przestępstwa środowiskowe czy porzucanie śmieci to przestępstwa bez ofiar. Tak nie jest, ofiar jest wiele – podkreśla Horan.
„Człowiek z furgonetką” i rady dla mieszkańców
Według Horana ludzie często wynajmują do wywozu odpadów kogoś z furgonetką, a ta osoba po prostu wyrzuca śmieci gdzie popadnie. Jeśli odpady zostaną porzucone na prywatnym terenie, za ich usunięcie płaci właściciel. Samorządy pokrywają koszty tylko wtedy, gdy śmieci leżą na terenie publicznym. Hanley radzi, by przekazywać odpady wyłącznie osobom, które mają zezwolenie na przewóz odpadów (waste carriage licence), a samodzielnie wywożone śmieci oddawać w legalnym punkcie przyjmowania odpadów.
Agencja ds. środowiska (Environment Agency) podkreśla, że przestępcy odpadowi niszczą środowisko i lokalne społeczności. Jak podaje, nielegalne porzucanie odpadów kosztuje budżet państwa miliard funtów rocznie. Agencja zachęca mieszkańców do zgłaszania podejrzanych przypadków przez infolinię albo stronę internetową.
W Hull mandat to 1 000 funtów
Po drugiej stronie mostu Humber Bridge ekipa służb oczyszczania rady miasta Hull usuwa nielegalne wysypisko na osiedlu mieszkaniowym. W Hull mandat za porzucanie odpadów wynosi 1 000 funtów. „Jest tego pełno w całym mieście, a teraz zjawisko narasta” – mówi jeden z pracowników, Mike. Kierownik zespołu Carl Wilson zaznacza, że to miejsce jest punktem zapalnym, a sprawcy wkrótce wrócą. „Wszystko zostanie posprzątane, a za kilka tygodni pewnie zrobią to znowu. Dlatego potrzebne są dowody, żeby ich złapać i to powstrzymać” – mówi.
Samorząd w Hull często odwiedza takie miejsca i rozdaje mieszkańcom listy z informacją, jak prawidłowo pozbywać się odpadów. Zespół z North East Lincolnshire ma dla sprawców jasny komunikat. „Nie róbcie tego, bo was złapiemy. Nie chcemy tego robić, chcemy, żebyście postępowali właściwie” – mówią urzędnicy.