Samolot Jet2 na chwilę zjechał z pasa na lotnisku w Birmingham podczas sztormu „Boelo” – bez prądu wciąż około 90 000 odbiorców
Silny wiatr podczas sztormu „Boelo” sprawił, że samolot pasażerski po wylądowaniu na lotnisku w Birmingham na moment zjechał z pasa startowego. Jak podaje nadawca publiczny BBC, do zdarzenia doszło w...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Silny wiatr podczas sztormu „Boelo” sprawił, że samolot pasażerski po wylądowaniu na lotnisku w Birmingham na moment zjechał z pasa startowego. Jak podaje nadawca publiczny BBC, do zdarzenia doszło w niedzielę 25 października po południu, gdy sztorm powodował utrudnienia w całym regionie West Midlands. W poniedziałek 26 października w Wielkiej Brytanii trwało usuwanie skutków nawałnicy, a według zrzeszenia operatorów sieci energetycznych bez prądu wciąż pozostawało około 90 000 odbiorców.
Spis treści
Samolot wrócił na pas
Linia lotnicza Jet2 poinformowała, że samolot lotu LS1310 z Wenecji zjechał z pasa po wylądowaniu z powodu „wyjątkowych warunków pogodowych” wywołanych przez sztorm. Jak przekazał przewoźnik, maszyna natychmiast wróciła na pas, a następnie pokołowała na stanowisko postojowe. Wszyscy pasażerowie opuścili samolot w zwykły sposób.
Energetycy czekają, aż wiatr osłabnie
Zrzeszenie operatorów sieci energetycznych Energy Networks Association (ENA) podało, że w poniedziałek prądu nie miało około 90 000 budynków. Jego szef Leo Slade przyznał, że był to „ciężki weekend”, a ponowne podłączanie odbiorców utrudnia pogoda – w części Szkocji i północnej Anglii utrzymuje się wiatr o prędkości od około 80 do około 137 km/h.
Dopóki ten układ pogodowy nie przejdzie, nie możemy bezpiecznie wysłać inżynierów, żeby wymieniali słupy i podwieszali przewody. Dlatego dzisiaj będzie bardzo pracowity dzień, ekipy ruszą w teren – powiedział Slade w audycji Today w radiu BBC Radio 4.
Slade podkreślił, że brytyjska sieć energetyczna jest bardzo odporna, a na przygotowanie do takich sytuacji przeznaczono pieniądze. Jego zdaniem potrzebna jest jednak debata o tym, ile jeszcze trzeba zainwestować, by ograniczyć skutki kolejnych sztormów związanych ze zmianami klimatu.
Firma w Kumbrii traci dwa dni pracy
Przerwy w dostawach prądu dotknęły zarówno domy, jak i lokalne firmy. Marcus Reed, dyrektor operacyjny producenta świec i zapachów do domu Wax Lyrical, powiedział, że jego fabryka i sklep w Kumbrii pozostaną bez prądu do wtorkowego wieczoru. Musiał odesłać do domu pracowników i odprawić klientów.
Utrata dwóch dni produkcji i dystrybucji będzie dużym utrudnieniem. To chyba najgorsza sytuacja, jaką tu przeżyłem. Zdarzało się, że w weekend traciliśmy prąd, ale zawsze najwyżej na 12 godzin. To pierwszy taki przypadek i jest bardzo poważny – mówił Reed.
Jak dodał, przerwa przypadła w najgorszym możliwym momencie, bo przed świętami to dla firmy najbardziej pracowity okres w roku.
Boelo to drugi sztorm w ostatnich dniach po sztormie „Austen”, który przyniósł podobne utrudnienia. W niedzielę zginęli dwaj mężczyźni, na których spadły drzewa – mężczyzna w wieku około 20 lat w północnym Londynie, którego samochód przygniotło drzewo, oraz 60-latek w Dumfries and Galloway w Szkocji. Silny wiatr i deszcz miały utrzymywać się także w poniedziałek.