Komendant londyńskiej policji ostrzega przed paraliżem sądów – prawie 500 spraw z terminem rozprawy dopiero w 2030 r.
Komendant londyńskiej policji Mark Rowley: w Londynie prawie 500 spraw ma rozprawy wyznaczone dopiero na 2030 r., a 36 oskarżonych o przestępstwa z bronią palną czeka na proces na wolności.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Komendant londyńskiej policji (Metropolitan Police) Mark Rowley ostrzegł, że w ciągu 40 lat służby w policji nigdy nie widział tak dużego obciążenia wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych. Jak podaje nadawca publiczny BBC, „ogromne obciążenie” jest według niego skutkiem wieloletnich problemów z finansowaniem i zaległości narosłych podczas pandemii Covid. W rozmowie z programem PM rozgłośni BBC Radio 4 Rowley powiedział, że w Londynie prawie 500 spraw ma wyznaczone rozprawy dopiero na 2030 r. Rząd odpowiada, że podjął działania, by więcej najgroźniejszych przestępców pozostawało za kratami, i buduje nowe miejsca w więzieniach.
Spis treści
„W Londynie mamy prawie 500 spraw z rozprawami wyznaczonymi na 2030 r.” – mówił komendant. Prokuratura (Crown Prosecution Service, CPS) zapowiedziała, że jej oskarżyciele pracujący w sądach orzekających o areszcie dostaną większe wsparcie i dodatkowe szkolenia.
Ofiary latami czekają na sprawiedliwość
Według Rowleya rosnące zaległości sprawiają, że część ofiar, zwłaszcza w sprawach o uporczywe nękanie, nękanie, przemoc domową i gwałt, latami czeka na sprawiedliwość. Jak podkreślił, opóźnienia są „niezwykle trudne dla ofiar”.
Komendant przekazał, że 36 osób oskarżonych w Londynie o przestępstwa z użyciem broni palnej przebywa obecnie na wolności w oczekiwaniu na proces, zamiast w areszcie tymczasowym.
Sytuacja, w której ktoś oskarżony o przestępstwa z bronią palną jest na wolności, a nie w areszcie… nigdy by się nie zdarzyła, poza może najbardziej dziwacznym, wyjątkowym przypadkiem – powiedział Rowley. – To zdarza się zbyt często, a to ryzyko chodzi potem po ulicach.
Szef prokuratury (Director of Public Prosecutions) Stephen Parkinson zapowiedział, że oskarżyciele w obciążonych sądach orzekających o areszcie otrzymają większe wsparcie, a do tego dodatkowe szkolenia i dokładniejszą kontrolę decyzji o zwolnieniu z aresztu na określonych warunkach, posiedzeń aresztowych i zarządzania ryzykiem. Jak wyjaśnił, zmiany skupią się na sprawach dotyczących recydywy i poważnego zagrożenia dla ofiar, a prokuratura współpracuje też z policją nad lepszą wymianą informacji przy decyzjach o areszcie.
Przestępcy na wolności
Rowley powiedział, że liczba osób, którym londyńska policja stawia zarzuty, wzrosła z około 4 000 miesięcznie dwa lata temu do 7 500 miesięcznie, mimo że sama policja się zmniejszyła.
Ostrzegł też, że przepełnienie więzień i rządowy program wcześniejszych zwolnień tworzą dodatkową presję na policję. Jak mówił, po zwolnieniu „700 osób na początku miesiąca” kolejni więźniowie mieli wyjść na wolność w ramach tego programu we wtorek 13 października.
Według komendanta ministrowie odziedziczyli kryzys braku miejsc w więzieniach i „musieli sięgnąć po pilne środki”, bo „nie mieli wyboru”. Rowley zastrzegł, że nie krytykuje tej decyzji, ale jej skutki odczuwają funkcjonariusze, którzy coraz częściej muszą nadzorować na wolności przestępców, którzy wcześniej pozostawaliby za kratami.
To poważny problem, jeśli w społeczności przebywają przestępcy, których ryzyko policja próbuje kontrolować, podczas gdy dawniej by ich tam nie było, siedzieliby w więzieniu – powiedział. – Naprawienie systemu, który znalazł się w takiej sytuacji, będzie wymagało prawdziwej energii, tempa i wyobraźni.
Ministerstwo: musieliśmy działać
Rzecznik ministerstwa sprawiedliwości przekazał, że „w ciągu kilku tygodni od objęcia urzędu premier i minister sprawiedliwości podjęli działania, by więcej najgroźniejszych przestępców pozostawało za kratami”.
Mówiliśmy jednak otwarcie o skali kryzysu w więzieniach, który odziedziczyliśmy. Gdybyśmy nie zareagowali, policja musiałaby wstrzymać zatrzymania, narażając społeczności na niewyobrażalne ryzyko – dodał rzecznik.
Według ministerstwa rząd buduje nowe miejsca w więzieniach, zwiększa finansowanie wsparcia dla ofiar i daje kurateli większe uprawnienia do nakładania surowych ograniczeń na zwolnionych przestępców.
Zaufanie do policji
Odnosząc się do danych, według których w ciągu ostatniej dekady spadło zaufanie do lokalnej policji i zadowolenie ofiar, Rowley przyznał, że „część winy na pewno leży po naszej stronie”. Jego zdaniem spadek odzwierciedla jednak szerszy spadek zaufania do instytucji publicznych w wielu krajach zachodnich.
Jak mówił, zaufanie do londyńskiej policji w ostatnich latach wzrosło – zadowolenie ofiar w Londynie zwiększyło się o około 4-5 procent, a ponad 80 procent mieszkańców Londynu deklaruje doskonałe, dobre lub umiarkowane zaufanie do policji w swojej okolicy.
Moja największa lojalność… to lojalność wobec ofiar i społeczności. Widzimy traumę, widzimy przestępstwa, widzimy, jak przestępczość na nich wpływa. Dlatego bardzo nam zależy na tym, by nie tylko my, ale cały system robił wszystko, co może, by ich wspierać – podkreślił komendant.