Oszuści podający się za dekarzy wyłudzają tysiące funtów – Citizens Advice: to najczęstszy rodzaj oszustwa
Według Citizens Advice co dziesiąte zgłoszone oszustwo dotyczyło prac dekarskich; ofiary tracą tysiące funtów za niewykonane lub zbędne naprawy.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Oszuści podający się za rzetelnych fachowców pobierają od właścicieli domów tysiące funtów za prace dekarskie, których nie kończą, wykonują źle albo które w ogóle nie były potrzebne. Jak podaje nadawca publiczny BBC, według organizacji doradczej Citizens Advice co dziesiąte oszustwo zarejestrowane przez nią w ciągu ostatniego roku dotyczyło dachów. To najczęstszy rodzaj oszustwa, z jakim zgłaszają się do niej konsumenci. Ofiary mogą stracić tysiące funtów.
Spis treści
„Woda lała się po ścianie jak wodospad”
Tak było w przypadku 68-letniej Crystal z Midlands. Kobieta była przerażona i nie mogła spać, gdy nieuczciwy budowlaniec zostawił jej dach z poluzowanymi cegłami i zapchanymi rynnami. Jak mówi, czuła presję, by zgodzić się na wymianę dachu, i zapłaciła łącznie 5 500 funtów. Wykonawca, z którym się umówiła, przysłał jednak zamiast siebie syna, który nie dokończył prac przy okapie.
„Kilka tygodni po tym, jak skończył, mieliśmy ulewny deszcz i woda lała się po ścianie jak wodospad” – opowiada.
Uszkodzony został także dom sąsiada. „Zdjęli ołów z komina po stronie sąsiada, przez co cegły spadły na jego strych, a deszcz zaczął lać się do domu” – powiedziała BBC. To doświadczenie wciąż ją prześladuje. „Nie mogę spać. Nie jem normalnie” – mówi.
Co czwarta skarga to podejrzenie oszustwa
W ciągu roku do sierpnia konsumencka infolinia Citizens Advice otrzymała 9 000 skarg dotyczących prac dekarskich, w tym problemów z konstrukcją, naprawami i uszczelnianiem. Spośród nich 2 205, czyli mniej więcej co czwarta, dotyczyły podejrzenia oszustwa. Rok wcześniej takich zgłoszeń było 2 098.
Dyrektor generalna Citizens Advice Clare Moriarty apeluje do konsumentów, by przed zatrudnieniem fachowca dokładnie go sprawdzali. „Oszuści wykorzystują to, że dachy są poza zasięgiem wzroku i ręki, bo wiedzą, że większość ludzi nie może łatwo sama sprawdzić wykonanej pracy” – mówi.
Ofiary opisywały też agresywne i zastraszające zachowanie. Trzy czwarte oszustów stosowało techniki sprzedaży „od drzwi do drzwi”.
„Wiedzieli, że jestem sama”
Citizens Advice przytacza historię 65-letniej Charlotte, która mieszka sama w północno-wschodniej Anglii. Fachowcy znalezieni przez nią w internecie początkowo zaproponowali naprawę cieknącej rynny za 250 funtów. Potem dwaj mężczyźni stwierdzili, że trzeba wykonać dodatkowe prace, które będą kosztować 2 500 funtów.
„Godzinę później powiedzieli, że wszystko załatwione, ale znaleźli kolejny problem” – opowiada. Było ciemno, a Charlotte się bała. „Wiedzieli, że jestem sama. Czułam, że nie poradzę sobie z tym, co mogłoby się potem wydarzyć, więc zapłaciłam 3 500 funtów” – mówi. Następnego dnia, jak relacjonuje, nie widziała śladu żadnych prac.
Jak się chronić
Aby nie paść ofiarą oszustów dekarskich, Citizens Advice radzi przede wszystkim zachować czujność: zawsze prosić o referencje i o to, by wszystkie ustalenia były na piśmie, oraz uważać na nieproszonych gości pukających do drzwi i dzwoniących z ofertami.
Jeśli fachowiec sprawia problemy, warto zebrać dowody – zrobić zdjęcia i zgromadzić potrzebne dokumenty i paragony.
Organizacja przypomina też o prawach konsumentów. Wykonawca musi przekazać na piśmie informację o prawie do odstąpienia od umowy. Jeśli praca nie została wykonana „z należytą starannością i umiejętnościami”, ustawa o prawach konsumentów (Consumer Rights Act 2015) daje prawo do żądania usunięcia problemu albo zwrotu pieniędzy.
„Szczególnie okrutne oszustwo”
Lord Bichard, przewodniczący krajowej inspekcji handlowej National Trading Standards, mówi, że nieuczciwi fachowcy to „przestępcy, którzy celowo żerują na ludziach w ich własnych domach”. Oszustwa dekarskie określa jako „szczególnie okrutne” i zapowiada, że inspekcja handlowa będzie ścigać oszustów na drodze prawnej.
„Ofiary mogą w ciągu kilku godzin stracić oszczędności życia i zostać z uszkodzonymi domami, w trudnej sytuacji finansowej i z głębokim poczuciem bezbronności, które trwa długo po odejściu przestępców” – podkreśla.