Raport dla Londynu i Dublina – rządy powinny rozważyć bezpośrednie rozmowy z grupami paramilitarnymi w Irlandii Północnej
Raport dla rządów w Londynie i Dublinie zaleca bezpośrednie rozmowy z grupami paramilitarnymi w Irlandii Północnej w celu ich rozwiązania - bez nagród finansowych.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Rządy Wielkiej Brytanii i Irlandii powinny rozważyć bezpośrednie zaangażowanie w rozmowy z grupami paramilitarnymi, by doprowadzić do ich rozwiązania – zaleca raport ekspertki w dziedzinie rozwiązywania konfliktów, o którym informuje nadawca publiczny BBC. Jak zastrzeżono w dokumencie, proces nie może się wiązać z żadnymi nagrodami finansowymi. Raport zamówiły Londyn i Dublin, by ocenić, czy takie podejście ma „sens i poparcie”. Autorka zaleca, by rządy „bez zwłoki” utworzyły mechanizm przejściowy.
Spis treści
Autorka raportu Fleur Ravensbergen w ramach trwających rok rozpoznawczych konsultacji spotykała się z przedstawicielami nielegalnych grup lojalistycznych i republikańskich. Powołując się na poufność, nie ujawniła dokładnie, z kim rozmawiała. Prowadziła też rozmowy z organizacjami zrzeszającymi ofiary i spotkała się z policją Irlandii Północnej (PSNI), zastrzegła jednak, że jej raport nie jest oceną stanu bezpieczeństwa.
„Bezczynność nie jest neutralnym wyjściem”
Jak napisała Ravensbergen, wśród zainteresowanych stron istnieje „umiarkowane, ale wystarczające poparcie” dla tego, by rządy rozważyły „bezpośrednie zaangażowanie” w kontakty z grupami paramilitarnymi. Według niej taki krok powinien jednak nastąpić tylko po spełnieniu określonych warunków. Wymieniła wśród nich brak nagród finansowych dla członków grup paramilitarnych, wiarygodne monitorowanie postępów oraz zdecydowane egzekwowanie prawa. Jak podkreśliła, niezależny mechanizm przejściowy o określonych ramach czasowych powinien powstać bez zwłoki.
Uważam, że ryzyko związane z dalszym istnieniem struktur paramilitarnych, dalszym dryfem i niekontrolowanym rozpadem przewyższa ryzyko związane z próbą przeprowadzenia uporządkowanego procesu przejściowego w określonych ramach czasowych.
Bezczynność nie jest neutralnym wyjściem.
Moje konsultacje wskazują, że istnieje okno możliwości, by dążyć do dalszych postępów, ale z czasem może się ono zamykać.
Żadna z grup paramilitarnych, z którymi rozmawiałam, nie podniosła kwestii bezpośrednich wypłat pieniędzy ani przedterminowego zwolnienia z więzienia jako warunku przejścia czy przyspieszenia postępów w tym kierunku – napisała autorka raportu.
Minister ds. Irlandii Północnej zapowiada analizę zaleceń
Minister ds. Irlandii Północnej Chris Bryant (Partia Pracy) podkreślił, że każdy mieszkaniec Irlandii Północnej ma prawo żyć wolny od strachu i zastraszania. „Dalsze istnienie grup paramilitarnych stanowi bezpośrednie zagrożenie dla tego prawa” – powiedział.
Jak dodał, cieszy go, że raport „wskazuje możliwe drogi do położenia kresu działalności paramilitarnej”. Zapowiedział, że „poświęci czas, by starannie rozważyć i przedyskutować” dokument.
Główne zalecenie, opisujące możliwy mechanizm przejścia grup paramilitarnych, jasno stwierdza, że każdy proces musi uzupełniać dotychczasowe działania i iść w parze ze zdecydowaną reakcją wymiaru sprawiedliwości. Z raportu wynika, że wdrożenie jakiegokolwiek procesu napotka trudności i będzie wymagało poparcia całej sceny politycznej w Irlandii Północnej – stwierdził Bryant.
Irlandzki minister sprawiedliwości Jim O’Callaghan podkreślił, że położenie „raz na zawsze” kresu „pladze działalności paramilitarnej” związanej z Irlandią Północną pozostaje „fundamentalnym priorytetem” rządu Irlandii. Zapowiedział, że zamierza „starannie rozważyć wnioski i zalecenia raportu wspólnie” z Bryantem.
„Gdyby grupom zależało, przestałyby już teraz”
Minister sprawiedliwości Irlandii Północnej Naomi Long (Alliance) zwróciła uwagę, że raport zamówiły rządy Irlandii i Wielkiej Brytanii, więc to przede wszystkim one powinny rozważyć jego ustalenia i zalecenia. Dodała, że przyjmuje raport z zadowoleniem.
Jak jednak zaznaczyła, jako minister sprawiedliwości już wcześniej jasno mówiła, że próby zajęcia się tą kwestią muszą opierać się na realistycznej ocenie motywacji i możliwości osób i grup, o które chodzi. „To ludzie, którzy w tej chwili wyrządzają realną krzywdę ludziom, społecznościom i całemu społeczeństwu w Irlandii Północnej” – podkreśliła.
Gdyby te grupy traktowały sprawę poważnie, nic nie stoi na przeszkodzie, by przestały już teraz. Świadomie decydują się tego nie robić – dodała Long.