Minister ds. energii skłania się ku odrzuceniu złoża ropy Rosebank – nieoficjalne informacje dziennika The Guardian
Po zatwierdzeniu złoża gazu Jackdaw minister ds. energii Miatta Fahnbulleh skłania się ku odrzuceniu znacznie większego złoża ropy Rosebank na Morzu Północnym - podaje dziennik The Guardian....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Minister ds. energii Miatta Fahnbulleh (Partia Pracy) skłania się ku odrzuceniu wniosku o zgodę na eksploatację ogromnego złoża ropy Rosebank na Morzu Północnym. Jak podaje dziennik The Guardian, powołując się na swoje źródła, byłby to cios dla branży wydobywczej na Morzu Północnym i duże zwycięstwo działaczy na rzecz ochrony klimatu. Według urzędników po zatwierdzeniu w środę 21 października mniejszego złoża gazu Jackdaw minister jest przeciwna zgodzie na jedno z największych złóż ropy na Morzu Północnym. Ostateczna decyzja ma zapaść przed końcem 2026 r.
Spis treści
Zdanie minister może jednak zostać zmienione przez premiera Andy’ego Burnhama (Partia Pracy), który może usłyszeć inne argumenty od ministra finansów Johna Healeya (Partia Pracy). Jak zaznacza dziennik, w razie sporu w rządzie to premier ma podjąć ostateczną decyzję.
„Jedno to gaz dla kraju, drugie to ropa na eksport”
W wypowiedzi dla dziennika The Guardian, odczytywanej jako sygnał jej zamiarów, Fahnbulleh przekonywała, że argumenty, które przemawiały za złożem Jackdaw, nie dotyczą złoża Rosebank. Wielka Brytania będzie potrzebować gazu w okresie przechodzenia na zeroemisyjność, a lepiej pozyskiwać go ze względnie niskoemisyjnych źródeł na Morzu Północnym niż go importować.
Jedno to złoże gazu dla rynku krajowego, a drugie to złoże ropy przeznaczonej głównie na eksport. Słusznie oceniamy każdy wniosek osobno i absolutnie kluczowe jest, by decyzja była zgodna z naszymi zobowiązaniami klimatycznymi, budżetami węglowymi i celem, do którego musimy dojść w transformacji energetycznej – powiedziała minister.
Z kolei minister finansów John Healey powiedział stacji ITV, że spodziewa się, iż przychody z „ropy i gazu” zasilą nowy fundusz majątkowy na rzecz energii. Dziennik odczytuje to jako sygnał, że Healey liczy na nowe wpływy z ropy.
Według urzędników Fahnbulleh nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie złoża Rosebank. Eksploatacja złoża wiązałaby się z emisją dwutlenku węgla około siedmiokrotnie większą niż w przypadku Jackdaw, a minister ma uważać, że złoże w mniejszym stopniu wzmocniłoby bezpieczeństwo energetyczne Wielkiej Brytanii, ponieważ większość ropy trafiłaby na eksport. Rzecznik ministerstwa ds. bezpieczeństwa energetycznego i zeroemisyjności (Department for Energy Security and Net Zero) przekazał, że to „spekulacje”, a każdy projekt zostanie oceniony indywidualnie.
Jackdaw nie obniży rachunków
Podczas wizyty w Aberdeen Fahnbulleh mówiła, że jest przekonana, iż złoże Jackdaw nie naruszy klimatycznych zobowiązań Wielkiej Brytanii. Wydobycie gazu ma tam ruszyć w ciągu kilku tygodni, a według szacunków doda około 36 milionów ton emisji dwutlenku węgla. „W okresie transformacji będziemy potrzebować gazu. W czasie, gdy konflikt na Bliskim Wschodzie wywołuje kryzys energetyczny, bezpieczeństwo energetyczne jest kluczowe, a kluczowa jest energia z własnych źródeł” – powiedziała. Przyznała jednak, że decyzja nie pomoże w osiągnięciu głównego celu rządu, czyli obniżenia rachunków. „Tu nie chodzi o rachunki” – stwierdziła.
Decyzja w sprawie złoża Jackdaw może wzmocnić pozycję Partii Pracy w północno-wschodniej Szkocji, gdzie skupia się duża część branży, a związki zawodowe intensywnie zabiegały o wydanie zezwoleń. Może jednak wywołać niepokój części posłów Partii Pracy, zwłaszcza w okręgach, w których rywalizują z Partią Zielonych.
Sprzeciw w Partii Pracy
Posłowie Partii Pracy ostrzegali w środę, że zatwierdzenie złoża Rosebank wywołałoby w partii duży opór, choć większość z nich jest gotowa zaakceptować argument, że Jackdaw jest konieczne w okresie przechodzenia na zeroemisyjność. Jak nieoficjalnie wiadomo, posłowie rozmawiali o sposobach wymuszenia lub doprowadzenia do głosowania w parlamencie, jeśli Rosebank zostanie zatwierdzone. Kilku obecnych ministrów przyznało, że trudniej byłoby im poprzeć Rosebank, a decyzja przysporzyłaby im większych problemów w ich okręgach.
Jeden z posłów Partii Pracy, bliski minister, powiedział dziennikowi, że Fahnbulleh wie, iż jej wiarygodność „jest zagrożona”, a zatwierdzając Jackdaw i stawiając granicę przy Rosebank, może pokazać pragmatyzm. Jego zdaniem decyzja ostatecznie będzie jednak należeć do premiera. „Andy nie jest człowiekiem od klimatu – jest pod presją. Jeśli zechce to zrobić, zrobi to” – stwierdził.
Była minister Catherine West (Partia Pracy) podkreśliła, że zmiana klimatu „to nie przyszłe zagrożenie, ale obecna rzeczywistość”, a odpowiedzią na utratę miejsc pracy na Morzu Północnym nie powinno być stawianie na nowe złoża paliw kopalnych. Poseł Partii Pracy z okręgu Manchester Rusholme Afzal Khan, przewodniczący ponadpartyjnej grupy parlamentarnej ds. zmiany klimatu, ocenił, że zatwierdzenia projektów na skalę Rosebank, oprócz decyzji o Jackdaw, „nie da się uzasadnić”.
Partia Zielonych zapowiedziała, że będzie walczyć o mandaty, stawiając sprawę złóż Jackdaw i Rosebank w centrum kampanii. Posłanka Zielonych Carla Denyer wezwała posłów Partii Pracy, by przeciwstawili się premierowi.
Nowy fundusz na zieloną energię
Fahnbulleh obiecała, że przyszłe wpływy z Morza Północnego zostaną przeznaczone na projekty zielonej energii za pośrednictwem nowego funduszu majątkowego na rzecz energii. Według minister fundusz otrzyma w budżecie 2 miliardy funtów, a pieniądze trafią na odnawialne źródła energii, energetykę jądrową i inne projekty czystej energii. Nie potrafiła jednak powiedzieć, które dokładnie wpływy podatkowe zasilą fundusz ani ile mogą wynieść. „Szczegóły przedstawi w budżecie minister finansów” – zapowiedziała.