Urzędnik oskarżony o pracę na pięciu rządowych etatach naraz – przed sądem przyznał się do błędów, ale nie do oszustwa
Urzędnik oskarżony o to, że łącząc kilka etatów w sektorze publicznym, wyłudził ponad 284 000 funtów, przyznał przed sądem koronnym, że popełnił błędy, ale zaprzecza zamiarowi...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Urzędnik państwowy oskarżony o to, że wyłudził ponad 284 000 funtów, pracując jednocześnie na kilku etatach w sektorze publicznym, przyznał przed sądem, że popełnił błędy. „Nie uważam, by był w tym zamiar przestępczy” – powiedział. Jak podaje nadawca publiczny BBC, 55-letni Kashim C. ze wschodniego Londynu zeznawał w środę 21 października przed sądem koronnym Southwark (Southwark Crown Court). Odpowiada za dziewięć zarzutów oszustwa i zaprzecza, by działał nieuczciwie lub chciał nieuczciwie się wzbogacić.
Spis treści
Oskarżony mówił przysięgłym, że popełniał błędy, bo był „przytłoczony i zestresowany”, a na myśl o utracie źródła utrzymania odczuwał „przerażenie i panikę”. Jak zeznał, w 2015 r. zdiagnozowano u niego zespół stresu pourazowego, który nasilił się w 2021 r.
183 godziny pracy tygodniowo
Według oskarżenia mężczyzna nie poinformował pracodawców, że ma inne pełnoetatowe zatrudnienie. On sam twierdzi, że część jego przełożonych wiedziała o innych posadach. Przed sądem mówił, że pracownicy i kierownicy w ministerstwie środowiska (Defra), w radzie dzielnicy Tower Hamlets, w szpitalnym trucie NHS we wschodnim Londynie (East London NHS Trust) i w ministerstwie zdrowia (DHSC) wiedzieli, że pracuje również gdzie indziej.
W szczytowym okresie domniemanego procederu oskarżony miał pięć pełnoetatowych posad w sektorze publicznym. Wiosną 2023 r. był zatrudniony w ministerstwie środowiska, w Agencji Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA), w urzędzie ds. bezpieczeństwa żywności (Food Standards Agency), w ministerstwie biznesu i handlu (Department for Business and Trade) oraz w brytyjskim MSW (Home Office). Jak usłyszeli przysięgli, w tym okresie zgodnie z umowami miał pracować 183 godziny tygodniowo – więcej, niż liczy siedem dni. Każda posada była opłacana jak pełny etat, a za jeden miesiąc pracy w 2023 r. otrzymał 11 000 funtów.
„Praca była dla mnie kołem ratunkowym”
Mężczyzna przekonywał, że posady były dla niego „kołem ratunkowym” w czasie, gdy pogarszało się zdrowie jego matki. Zapytany przez obrońcę Pietera Briegela, w jakim stopniu stres wynikał z liczby etatów, odpowiedział, że praca była wtedy tym, z czego żył.
Dawała mi łączność ze światem zewnętrznym, była jedynym, co miałem poza domem, i odwracała uwagę od tego, co działo się w moim życiu prywatnym, gdy opiekowałem się mamą – mówił przed sądem.
Według oskarżenia mężczyzna mógł ukrywać nakładające się posady, ponieważ pracował wyłącznie zdalnie. Pracodawcom mówił, że jest jedynym opiekunem starszej matki, a prokuratura twierdzi, że „wykorzystał tę okazję”. Kolejni przełożeni zeznawali przed sądem, że słabo wywiązywał się z obowiązków. Jego przełożona w ministerstwie biznesu i handlu mówiła wcześniej, że wszystkie podstawowe zadania wykonywał z opóźnieniem lub poniżej oczekiwanego poziomu. Zapytany, czy przyjmuje krytykę swojej pracy, oskarżony odpowiedział: „Odrzucam ją w całości”.
Zwolnienia lekarskie i makijaż
Oskarżenie twierdzi też, że mężczyzna wykorzystywał zwolnienia lekarskie od swojego lekarza, by ukryć proceder. Części pracodawców miał mówić, że jest chory i niezdolny do pracy z powodu mieszanych zaburzeń lękowo-depresyjnych, a innym nie przedstawiał zwolnień. Według prokuratury „podkreśla to nieuczciwość całego przedsięwzięcia”.
Jego przełożona w Agencji Bezpieczeństwa Zdrowotnego zorganizowała w maju 2023 r. rozmowę wideo, by pomóc mu w powrocie do pracy po okresie nieobecności. Zeznała wcześniej, że była zaskoczona, gdy połączył się z białym makijażem na twarzy, bo jego nazwisko sugerowało, że zobaczy mężczyznę pochodzenia azjatyckiego o ciemniejszej karnacji. W trakcie rozmowy makijaż zaczął schodzić mu z czoła. „Pocił się, makijaż się ścierał, więc pod spodem skóra była ciemniejsza, ciemniejsza była też szyja” – mówiła przed sądem.
„To niemal śmieszne zdarzenie pokazuje, jak daleko oskarżony był gotów się posunąć w swoim oszustwie” – powiedziała przysięgłym oskarżycielka Lucy Organ. Proces trwa.