Dorośli z ADHD w Irlandii Północnej bez publicznej ścieżki leczenia – »4 000 funtów rocznie za prywatne wizyty«
Dorośli z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD) w Irlandii Północnej domagają się pilnych działań w sprawie braku finansowanych usług. Jak podaje nadawca publiczny BBC, w...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Dorośli z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD) w Irlandii Północnej domagają się pilnych działań w sprawie braku finansowanych usług. Jak podaje nadawca publiczny BBC, w regionie nie ma formalnie zakontraktowanej, publicznie finansowanej ścieżki diagnozy i leczenia ADHD u dorosłych, jaka istnieje w innych częściach Wielkiej Brytanii. Niektórzy pacjenci płacą za prywatne leczenie tysiące funtów rocznie. Ministerstwo zdrowia Irlandii Północnej przyznaje, że zapotrzebowanie rośnie, ale zastrzega, że decyzje muszą uwzględniać ogólne możliwości finansowe.
Spis treści
„Mnóstwo pieniędzy, których większość ludzi nie ma”
Rebecca Bryson prowadzi trzy firmy, co pozwala jej pokryć koszty leczenia i dalszej opieki. Jej mąż Colum Coyle również ma ADHD. Oboje płacą za regularne prywatne konsultacje psychiatryczne, recepty i leki – łącznie około 4 000 funtów rocznie. Jak mówi, stać ich na to tylko dlatego, że pracuje w kilku miejscach, a sytuację określa jako „skrajnie niesprawiedliwą i nieludzką”.
Gdybym miała inną chorobę, na przykład raka albo złamaną kość, i poprosiła o leczenie, nikt by mnie nie odesłał – mówi Rebecca Bryson.
Jak podkreśla, w Irlandii Północnej potrzebna jest jasna ścieżka diagnozy dla dorosłych, bo diagnozę można dostać jako dziecko, ale po ukończeniu 18 lat pacjent zostaje sam. 28-letni Jordan Young opowiada, że próbował w wielu miejscach i wszędzie słyszał, że nikt nie przyjmuje nowych pacjentów. Na diagnozę pojechał do Anglii – prywatnie, dzięki ubezpieczeniu zdrowotnemu babci. Jak mówi, chciałby, żeby minister zdrowia przeznaczył na leczenie ADHD osobny budżet i potraktował sprawę poważnie.
Jak to wygląda w innych częściach kraju
W Irlandii Północnej trusty zdrowia obsługują skierowania w ramach istniejących zasobów, co oznacza długie kolejki. W Anglii na części obszarów pacjent ma prawo wyboru – przy długim czasie oczekiwania lekarz rodzinny (GP) może skierować go do innego zatwierdzonego przez NHS świadczeniodawcy. W Szkocji nie ma jednej zakontraktowanej usługi, a za planowanie odpowiadają lokalni partnerzy. W Walii usługi zamawiają lokalne zarządy zdrowia, a rząd Walii prowadzi program, który ma zwiększyć dostępność i skrócić kolejki.
Dr Allen McCullough, lekarz rodzinny od 35 lat, mówi, że może skierować pacjenta do lokalnej poradni ADHD dla dorosłych, „wiedząc, że nie ma tam nikogo, kto by go przyjął”. Część lekarzy rodzinnych ma też obawy przed przejmowaniem przepisywania leków pacjentom diagnozowanym prywatnie, bo nie dostają informacji o tym, kto postawił diagnozę i jakie ma kwalifikacje. „Kto przepisuje lek, ten za niego odpowiada” – podkreśla lekarz.
Ministerstwo: decyzje zależą od budżetu
Członek Zgromadzenia Irlandii Północnej Peter McReynolds (Alliance) uważa, że dorośli z ADHD zostali przez ministerstwo zdrowia „całkowicie zapomniani”. Jak mówi, od 2024 r. zabiega o uruchomienie zakontraktowanej usługi i spotkał się w tej sprawie z trzema kolejnymi ministrami zdrowia. Jego zdaniem taka usługa byłaby przełomowa dla mieszkańców Irlandii Północnej, a w dłuższej perspektywie przyniosłaby oszczędności.
Rzecznik ministerstwa zdrowia poinformował, że zapotrzebowanie przewyższa dostępne możliwości, co prowadzi do długiego oczekiwania i skłania pacjentów do szukania prywatnej diagnozy. Jak dodał, wykonano znaczną pracę, by lepiej zrozumieć skalę potrzeb, a przyszłe decyzje muszą zapadać w kontekście ogólnej dostępności środków.