Ministerstwo obrony szuka porozumienia z weteranami LGBT – spór o 50 000 funtów dla zmuszonych do odejścia z wojska
Minister obrony Wes Streeting chce rozwiązać bez sądu spór z weteranami, którzy odeszli z wojska z powodu orientacji seksualnej, a nie dostali pełnego odszkodowania.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Minister obrony Wes Streeting (Partia Pracy) dąży do pozasądowego rozwiązania sporu o odszkodowania dla homoseksualnych weteranów, którzy zostali zmuszeni do odejścia z sił zbrojnych z powodu swojej orientacji. Jak podaje dziennik The Guardian, ministerstwo obrony prowadzi w tym tygodniu rozmowy w trakcie postępowania przed Sądem Najwyższym Anglii i Walii (High Court). Chodzi o zasady, które uniemożliwiły części weteranów otrzymanie wypłaty w wysokości 50 000 funtów, choć zostali wypchnięci ze służby.
W przyszłym tygodniu sędzia zdecyduje, czy dwaj byli żołnierze – 55-letni Steven Stewart i 49-letni Mark Shephard – mogą wnieść o kontrolę sądową (judicial review) rządowego programu rekompensat dla osób LGBT. Program powstał w 2024 r., za rządów premiera Keira Starmera.
Rezygnacja zamiast zwolnienia
Sprawa rodzi pytania, czy rząd Partii Pracy nie przedłuża krzywdy osób prześladowanych w wojsku. Weterani, którzy odeszli pod presją, mogą bowiem dostać o kilka tysięcy funtów mniej niż ci, których formalnie zwolniono.
Stewart, były kapral żandarmerii wojskowej (Royal Military Police), i Shephard, który służył w lotnictwie (Royal Air Force), twierdzą, że byli celem nagonki z powodu swojej orientacji i dlatego musieli odejść. Żaden z nich nie zakwalifikował się do wypłaty 50 000 funtów dla zwolnionych, bo ich odejście zapisano jako rezygnację, a nie formalne zwolnienie. Stewart dostał 7 000 funtów, a Shephard 5 000 funtów w ramach osobnego świadczenia uznającego skutki zakazu służby osób LGBT.
Geje i lesbijki nie mogli służyć w brytyjskim wojsku do 2000 r. Rzetelnej dokumentacji nie prowadzono, ale co roku z powodu orientacji usuwano ze służby około 200-250 osób.
„Chcemy to zrobić dobrze”
Minister zaznaczył, że musi uważać na słowa, bo sprawa może trafić do kontroli sądowej. Zapytany, czy zmieni zasady tak, by wypłatę mogli dostać także ci, których formalnie nie zwolniono, odpowiedział: „Chcemy to zrobić dobrze, więc będziemy kontynuować rozmowy i sprawdzimy, czy jest wyjście, które nie wymaga postępowania sądowego”. Nie obiecał jednak zmiany zasad ani nie potwierdził, że rozważana jest ugoda.
Jak tłumaczył, przegląd miał pogodzić sprawy, w których istnieje dokumentacja zwolnienia, z doświadczeniami weteranów, którzy odeszli bez takich dokumentów – i ci również mogą ubiegać się o wsparcie.
Weteranom, którzy jeszcze nie złożyli wniosku, mówię: zróbcie to, pieniądze są. Przeznaczyliśmy na to 75 milionów funtów. Wypłaciliśmy już ponad 60 milionów, ale jestem pewien, że jest więcej osób, które mogą skorzystać – powiedział minister obrony.
Streeting, pierwszy otwarcie homoseksualny minister obrony w Wielkiej Brytanii, przyznał, że część weteranów zmarła, nie doczekawszy sprawiedliwości. Jak dodał, wypłata nie wymaże bólu i upokorzenia osób, które wiernie służyły krajowi, a musiały odejść ze służby, którą kochały, z powodu tego, kim są.