Walijski przegląd pandemii Covid-19 bez uprawnień do wzywania świadków – rodziny ofiar zapowiadają bojkot
Przegląd działań rządu Walii w czasie pandemii koronawirusa nie będzie miał ustawowych uprawnień do zmuszania świadków do składania zeznań – potwierdził pierwszy minister Walii Rhun ap Iorwerth...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Przegląd działań rządu Walii w czasie pandemii koronawirusa nie będzie miał ustawowych uprawnień do zmuszania świadków do składania zeznań – potwierdził pierwszy minister Walii Rhun ap Iorwerth (Plaid Cymru). Jak podaje nadawca publiczny BBC, organizacja reprezentująca rodziny osób zmarłych na Covid-19 ostrzegła, że nie weźmie udziału w przeglądzie, który nie może wymagać od świadków zeznań pod przysięgą. Plaid Cymru obiecywała to, zanim przejęła władzę.
Spis treści
W rozmowie z programem Y Byd yn ei Le walijskojęzycznej stacji S4C ap Iorwerth przyznał, że przegląd „nie ma takich samych uprawnień jak pełne dochodzenie publiczne”. Catherine Griffiths, współprzewodnicząca organizacji Covid-19 Bereaved Families for Justice Cymru, mówiła wcześniej, że przegląd bez takich uprawnień byłby „marnowaniem publicznych pieniędzy”.
Obietnice sprzed wyborów
Rząd Plaid Cymru ogłosił w środę 21 października, że przeprowadzi niezależny przegląd tego, jak poprzedni rząd Partii Pracy radził sobie z pandemią, ale nie podał szczegółów. Partia Pracy, gdy rządziła, odmawiała powołania własnego dochodzenia i przekonywała, że decyzje podejmowane w Walii w czasie pandemii powinno zbadać ogólnobrytyjskie dochodzenie UK Covid-19 Inquiry.
Walijski minister zdrowia Mabon ap Gwynfor zapowiadał wcześniej, że jego partia przeprowadzi dochodzenie, w którym świadkowie będą musieli zeznawać pod przysięgą. Dwa miesiące przed majowymi wyborami do parlamentu Walii (Senedd), które wygrała Plaid Cymru, mówił o „krótkim i precyzyjnym dochodzeniu” w sprawach niewystarczająco zbadanych przez dochodzenie ogólnobrytyjskie. Jak zaznaczał, miałoby ono jasny zakres i harmonogram i nie byłoby pełnym dochodzeniem publicznym jak to dla całej Wielkiej Brytanii.
Rodziny: »To zupełnie co innego«
Griffiths, której 86-letni ojciec zmarł po zakażeniu Covid-19 w domu opieki, mówiła w czwartek 22 października, że jest „zupełnie niezadowolona” z propozycji rządu Walii.
Przegląd i ustawowe dochodzenie to zupełnie co innego. Żeby ustalić, co się stało, wskazać odpowiedzialnych i wydać zalecenia, dochodzenie musi być ustawowe. Inaczej to doraźne rozwiązanie i nikt nie ma obowiązku przedstawiać dowodów. Jako grupa nie moglibyśmy wziąć udziału w przeglądzie – powiedziała.
Pierwszy minister: przegląd się odbędzie
Ap Iorwerth odpierał zarzuty o złamanie obietnicy. Jak mówił, od początku domagał się dochodzenia, potem powstało dochodzenie ogólnobrytyjskie, a jego celem niezmiennie jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, co wydarzyło się w Walii – a nie wybór modelu. Przyznał, że ustawowe dochodzenie i przegląd mają różne możliwości, ale zapewnił, że rząd oczekuje, iż świadkowie zostaną wezwani.
Ten przegląd się odbędzie i oczywiście mam nadzieję, że rodziny wezmą w nim udział, bo od czasu, gdy zostałem rzecznikiem ds. zdrowia, ściśle z nimi współpracuję i jestem pewien, że szukam tych samych odpowiedzi co one – powiedział pierwszy minister.