Sam Fender krytykuje ceny biletów na swoją trasę stadionową – »Zostaną zmienione«, bez podziału płyty na lepsze i gorsze strefy
Muzyk z North Shields zapowiedział obniżenie cen biletów na trasę Proper Massive Stadium Tour w 2027 r. i rezygnację z droższej strefy przy scenie.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Sam Fender skrytykował ceny biletów na swoją przyszłoroczną trasę koncertową i zapowiedział, że zostaną obniżone. Jak podaje nadawca publiczny BBC, 32-letni muzyk z North Shields w tym tygodniu ogłosił trasę Proper Massive Stadium Tour, w ramach której latem 2027 r. wystąpi w Newcastle, Cardiff, Londynie, Edynburgu, Dublinie i Manchesterze. Bilety jeszcze nie trafiły do sprzedaży, ale Fender odniósł się w mediach społecznościowych do wpisu, który miał przedstawiać ich spodziewane ceny.
Muzyk napisał na Instagramie, że jest „niezadowolony” z podawanych kwot. Zapowiedział też, że płyta stadionu nie zostanie podzielona na strefę przednią i tylną, a fani nie będą mogli dopłacić, by stać bliżej sceny.
»Nie mam pojęcia, jak to się stało normą«
Zostaną zmienione. Ceny zawyżono znacznie bardziej, niż zakładałem – powinny rosnąć tylko w związku z kosztami zorganizowania koncertu – napisał Fender.
Jak dodał, nie wiedział o planowanym podziale płyty. „Nie mam pojęcia, jak to się stało normą na koncertach… na tej trasie tego nie będzie” – zapewnił.
Kiedy sprzedaż
Według BBC przedsprzedaż ma ruszyć w środę, a ogólna sprzedaż biletów w piątek, w obu przypadkach o godz. 9.30 czasu brytyjskiego.
Fender nie jest pierwszym muzykiem, który zwraca uwagę na ceny biletów. Na początku roku szwedzka piosenkarka Zara Larsson przyznała fanom rację, że bilety na jej koncerty są zbyt drogie. Zaznaczyła wówczas, że nie ma wpływu na ceny, ale ma nadzieję, że w przyszłości będzie go miała.