Skazany na 20 lat za wyłudzenie ponad 33 milionów funtów VAT wciąż na wolności w Dubaju – śledztwo BBC
Jeden z najbardziej aktywnych oszustów podatkowych w Wielkiej Brytanii, skazany na 20 lat więzienia, od lat pozostaje na wolności w Dubaju. Jak podaje nadawca publiczny BBC w programie śledczym File...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Jeden z najbardziej aktywnych oszustów podatkowych w Wielkiej Brytanii, skazany na 20 lat więzienia, od lat pozostaje na wolności w Dubaju. Jak podaje nadawca publiczny BBC w programie śledczym File on 4 Investigates, Arif P. z Preston w hrabstwie Lancashire wyłudził ponad 33 miliony funtów publicznych pieniędzy, a próbował zdobyć nawet 90 milionów funtów. Sędzia określił go jako człowieka „zapierająco aroganckiego” i „całkowicie nieuczciwego”. Mężczyzna nie spędził w więzieniu ani jednego dnia.
Spis treści
Sprawę po wieloletnim, skomplikowanym śledztwie wykrył brytyjski urząd skarbowy HMRC. Arif P. wyjechał z kraju w 2011 r. i nigdy nie wrócił. Ostatecznie został skazany zaocznie – w 2023 r. usłyszał wyrok 20 lat więzienia.
Imperium tekstylne i karuzela VAT
Na początku tego tysiąclecia mężczyzna uchodził za odnoszącego sukcesy przedsiębiorcę. Jego firma Faisaltex z siedzibą w Preston produkowała tekstylia, m.in. skarpety i koszule nocne, dla sieci handlowych. Arif P. regularnie trafiał na listę najbogatszych dziennika The Sunday Times – w 2006 r. jego majątek szacowano na 105 milionów funtów. Inwestował w nieruchomości, a w 2007 r. jego nastoletni syn kupił mniejszościowy pakiet udziałów w klubie piłkarskim Preston North End. Planowano nawet budowę 19-piętrowego wieżowca za 100 milionów funtów w centrum miasta.
W rzeczywistości firma uczestniczyła w tzw. karuzeli VAT. Polega ona na tworzeniu łańcuchów fikcyjnych transakcji, w których te same towary wielokrotnie krążą między firmami w kraju i za granicą, by wyłudzać zwroty podatku od HMRC. Większość oszustów handlowała telefonami lub procesorami, na które śledczy byli wyczuleni, ale grupa z Preston działała głównie w branży tekstylnej, co utrudniało wykrycie procederu. Uwagę śledczych zwróciły m.in. dziwne dostawy – jak kontener kapeluszy wysłany do Szwajcarii, które w rzeczywistości były szwajcarskie.
Rod Stone, były śledczy HMRC, który zajmował się wielkimi oszustwami podatkowymi, porównuje sprawę do historii Ala Capone, którego pogrążył fiskus. Jak podkreśla, wyrok 20 lat był satysfakcjonujący, ale wśród osób, które doprowadziły do skazania, panuje poczucie, że sprawiedliwości stało się zadość tylko na papierze.
Zgoda sądu na wyjazd do Dubaju
Mężczyzna usłyszał zarzuty m.in. spisku w celu oszukania fiskusa, prania pieniędzy, fałszowania ksiąg i sprzedaży podrabianych towarów. Gdy w 2011 r. stanął przed sądem koronnym w Bolton (Bolton Crown Court), poprosił o zgodę na wyjazd do Dubaju w czasie zwolnienia z aresztu na określonych warunkach. Sędzia się zgodził, a Arif P. już nie wrócił. W Dubaju dołączył do dwóch braci, którzy wyjechali z kraju, zanim zdążyli usłyszeć zarzuty. W ciągu kolejnych trzech lat skazano 24 członków grupy – łącznie na ponad 116 lat więzienia. Próby ekstradycji Arifa P. się nie powiodły.
Według Grahama Honeya, innego byłego śledczego HMRC, w 2020 r. przedstawiciele mężczyzny zwrócili się do niego z prośbą o pośrednictwo w rozmowach z HMRC i prokuraturą (Crown Prosecution Service). Jak twierdzi, Arif P. był gotów przyznać się do winy i oddać pieniądze, ale nie chciał stanąć przed sądem ani trafić do więzienia.
Pieniądze wciąż nieodzyskane
Proces zaoczny, stosowany tylko w ostateczności, rozpoczął się w 2023 r. Mężczyzna został uznany za winnego kierowania jedną z największych w Wielkiej Brytanii grup zajmujących się karuzelą VAT. W 2025 r. sąd nakazał mu oddanie 90,5 miliona funtów ze sprzedaży majątku pochodzącego z przestępstwa. Ponad rok później nie odzyskano jednak ani funta, bo mimo ucieczki skazany mógł odwołać się od tej decyzji do Sądu Apelacyjnego. Sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta. HMRC przekazał, że zajął w Wielkiej Brytanii majątek grupy o wartości ponad 78 milionów funtów.
BBC ustaliło, że w ostatnich latach w internecie pojawia się coraz więcej stron, komunikatów i nagrań chwalących biznesmena o tym samym imieniu i nazwisku z Dubaju – jako przedsiębiorcę, inwestora i filantropa. Na jednej ze stron rzekomymi obrońcami mężczyzny były osoby noszące takie same nazwiska jak zastępca komendanta policji hrabstwa Lancashire i prokurator, którzy wypowiadali się po wyroku. Nadawca nie wie na pewno, czy skazany ma związek z tymi stronami, ale ustalił, że część z nich jest powiązana z firmą z Dubaju zajmującą się zarządzaniem wizerunkiem w internecie.