Gospodarka Wielkiej Brytanii niespodziewanie urosła w sierpniu – minister finansów mówi o „oznace odporności” przed budżetem
Gospodarka Wielkiej Brytanii urosła w sierpniu o 0,1 procent wbrew prognozom - minister finansów John Healey mówi o oznace odporności.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Gospodarka Wielkiej Brytanii w sierpniu wypadła lepiej, niż oczekiwano, i urosła o 0,1 procent. Najnowsze oficjalne dane, opublikowane w czwartek 15 października, zaskoczyły analityków, którzy prognozowali niewielki spadek. Minister finansów John Healey (Partia Pracy) nazwał wynik „oznaką odporności” brytyjskiej gospodarki. Jak podaje nadawca publiczny BBC, Healey zapowiedział, że w swoim pierwszym budżecie, który przedstawi za dwa tygodnie, chce dać ludziom „trochę wytchnienia” od presji kosztów życia i kosztów prowadzenia działalności.
Spis treści
„To naprawdę trudne w obliczu globalnych wstrząsów gospodarczych” – powiedział Healey w rozmowie z BBC. Dane ukazały się po tym, jak na początku tego samego tygodnia Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) podniósł tegoroczną prognozę dla brytyjskiej gospodarki.
Minister finansów zapowiada dyscyplinę
Healey nie zdradził, jakie działania znajdą się w budżecie, ale obiecał: „tam, gdzie możemy działać, będziemy działać”. Zapewnił jednocześnie, że rząd utrzyma dyscyplinę finansową. „Tam, gdzie chcemy coś zrobić, musimy mieć pewność, że jesteśmy w stanie za to zapłacić w ramach budżetu, którym dysponujemy, i kontrolować wydatki” – podkreślił.
Według najnowszych danych brytyjskiego urzędu statystycznego ONS w ciągu trzech miesięcy do sierpnia gospodarka urosła o 0,7 procent.
„To oznaka odporności brytyjskiej gospodarki, której niektórzy się nie spodziewali” – stwierdził Healey. Jak dodał, wzrost jest „częścią dyscypliny, którą MFW tu w Bangkoku w tym tygodniu docenił w Wielkiej Brytanii”.
Produkcja w górę, budownictwo w dół
W sierpniu gospodarkę napędził wzrost produkcji, do której zalicza się przetwórstwo przemysłowe, wydobycie ropy i gazu oraz dostawy energii. Sektor usług, który stanowi największą część brytyjskiej gospodarki, w tym miesiącu stał w miejscu, a budownictwo się skurczyło.
Dyrektorka ds. statystyk gospodarczych w ONS Liz McKeown wyjaśniła, że największy wkład w „solidny” wzrost w ciągu trzech miesięcy do sierpnia miało programowanie komputerowe. Zaznaczyła jednak, że w tym okresie skurczyły się produkcja i budownictwo.
Niespodziewany wzrost w sierpniu nastąpił po wzroście o 0,4 procent w lipcu. ONS podniósł też szacunek wzrostu za czerwiec z 0,3 do 0,4 procent.
Ekonomiści: gospodarka silniejsza, niż sądzono
Główny ekonomista ds. Wielkiej Brytanii w firmie analitycznej Capital Economics Paul Dales ocenił, że brytyjska gospodarka jest „bardziej odporna, niż sądziliśmy”. Ostrzegł, że oczekiwany wzrost inflacji i tak „przytłumi wzrost”, ale dodał, że gospodarka wykazuje „niezwykłą odporność na wyższe ceny energii i koszty kredytu”.
Starszy ekonomista firmy doradczej PwC Jake Finney wskazał, że względnie dobre wyniki Wielkiej Brytanii opierają się na rozwoju infrastruktury sztucznej inteligencji (AI).
Wielka Brytania wciąż ustępuje Stanom Zjednoczonym zarówno pod względem skali tych inwestycji, jak i ich wpływu na wzrost, ale robi postępy i pozostaje przed wieloma europejskimi krajami – dodał.
Healey powiedział BBC, że „wpływ AI na gospodarkę i produktywność dopiero zaczyna być widoczny”. Jak zaznaczył, technologia ta niesie „ogromny potencjał, ale i ogromne ryzyko”, a priorytetem Wielkiej Brytanii będzie zapewnienie bezpiecznego rozwoju AI przy jednoczesnym wykorzystaniu szans, jakie daje.
MFW chwali plany ograniczenia długu
Dane o wzroście opublikowano po przylocie Healeya do Bangkoku na doroczne spotkanie Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Na początku tygodnia MFW pochwalił brytyjskie plany ograniczenia zadłużenia w czasie, gdy koszty kredytu na świecie rosną. Dyrektorka zarządzająca funduszu Kristalina Georgieva dodała, że Wielka Brytania ma „nieco lepsze perspektywy wzrostu” niż inne kraje grupy G7.
„Mimo konfliktów na Bliskim Wschodzie i w Europie, które uderzają w ludzi na całym świecie, dzisiejsze dane są kolejnym dowodem odporności Wielkiej Brytanii na globalne wstrząsy” – powiedział Healey.
Opozycja: nie ma czego świętować
Partia Konserwatywna oceniła, że dane o wzroście „maskują niepokojące tendencje w kluczowych sektorach przed decydującym budżetem”. Minister finansów w gabinecie cieni Andrew Griffith (Partia Konserwatywna) zwrócił uwagę na sytuację w budownictwie.
Budownictwo kurczy się już czwarty miesiąc z rzędu, a najszybciej spada prywatne budownictwo mieszkaniowe. Partia Pracy obiecała, że Wielka Brytania zacznie budować, ale ponosi porażkę – stwierdził.
Griffith wezwał Healeya do obniżenia podatków i ograniczenia biurokracji.
Rzeczniczka Liberalnych Demokratów ds. finansów Daisy Cooper (Liberalni Demokraci) stwierdziła, że wzrost o 0,1 procent w sierpniu to „nic, co warto świętować”. „Gospodarka utknęła na pierwszym biegu i ledwo posuwa się naprzód, a rodziny wciąż z trudem wiążą koniec z końcem” – dodała.
Bez dodatkowych pieniędzy na podwyżki w budżetówce
Healey zapowiedział też, że budżet będzie trudny i nie przewiduje wyrównania inflacyjnego wynagrodzeń w sektorze publicznym. Część ekspertów i związków zawodowych domaga się dodatkowych środków dla niektórych resortów, które uwzględniłyby rosnące koszty usług publicznych i wynagrodzeń.
Zapytany, czy znajdą się dodatkowe pieniądze dla pielęgniarek i lekarzy, minister finansów odpowiedział, że ludzie rozumieją, iż czasy są trudne dla wszystkich.
Od rządu oczekują, że będzie gospodarował budżetami, którymi dysponujemy, i zapewniał potrzebne im usługi publiczne – i to jest wyzwanie. Nasze ministerstwa mają swoje wydatki, a premier i ja, działając w pełnej zgodzie w tej sprawie, tam, gdzie chcemy coś zrobić, musimy mieć pewność, że jesteśmy w stanie za to zapłacić w ramach budżetów, którymi dysponujemy, i kontrolować wydatki – powiedział.