Rząd chce ciąć dotacje do pomp ciepła w Anglii i Walii – pieniądze mają pójść na obronność
Według dziennika The Guardian rząd chce obciąć o kilkaset milionów funtów program dotacji do pomp ciepła w Anglii i Walii, by sfinansować obronność.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Rząd przygotowuje się do znacznego ograniczenia pieniędzy na dotacje do pomp ciepła, szukając sposobów na sfinansowanie wyższych wydatków na obronność – informuje dziennik The Guardian, powołując się na swoje źródła. Minister energii Miatta Fahnbulleh ma znaleźć w budżecie swojego resortu ponad 2 miliardy funtów oszczędności na inwestycje obronne, zgodnie z planem przygotowanym jeszcze przez poprzedni rząd. Według źródeł część tych oszczędności przyniosą cięcia w programie Boiler Upgrade Scheme (BUS) dla Anglii i Walii, który daje gospodarstwom domowym do 9 000 funtów dotacji na przejście na czystsze ogrzewanie. Program nie zostanie zlikwidowany, ale z jego pięcioletniego budżetu w wysokości 2,7 miliarda funtów ma zniknąć kilkaset milionów funtów.
Spis treści
Dzięki programowi dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych zamieniły stary kocioł gazowy na elektryczną pompę ciepła. Urzędnicy brytyjskiego ministerstwa finansów (Treasury) od dawna uważają jednak, że z dotacji korzystają głównie gospodarstwa z klasy średniej.
Krytycy: cios w młodą branżę
Krytycy podkreślają, że cięcia zaszkodzą raczkującej brytyjskiej branży pomp ciepła i jeszcze bardziej podważą deklaracje rządu w sprawie walki z kryzysem klimatycznym. Rząd ma też, być może jeszcze w tygodniu rozpoczynającym się 12 października, wydać zgodę na zagospodarowanie złoża gazu Jackdaw.
Madeleine Gabriel, dyrektorka w organizacji charytatywnej Nesta, zwraca uwagę, że rachunki znowu gwałtownie rosną z powodu wysokich cen gazu. „Uzależnienie od gazu jest powodem, dla którego mamy kryzys energetyczny, więc obcinanie pieniędzy na pompy ciepła nie ma sensu. To cios dla firm i fachowców, którzy zainwestowali czas i pieniądze w budowę tej branży” – powiedziała.
Greg Jackson, prezes dostawcy energii Octopus Energy, przekonuje, że program Boiler Upgrade Scheme działa dokładnie tak, jak miał działać. „Rozkręca branżę, która obniża koszty pomp ciepła – po uwzględnieniu dotacji ich instalacja może kosztować tyle samo co kocioł gazowy” – mówi.
Tak jak samochody elektryczne stają się nową normą, tak samo pompy ciepła. W ciągu ostatnich 18 miesięcy o wycenę poprosiło nas ponad 500 000 osób. Rynek się rozpędza. Wyłączenie silnika teraz byłoby skrajnie szkodliwe. Pompy ciepła to bez wątpienia nasza energetyczna przyszłość – obniżają koszty życia i chronią nas przed cenami paliw kopalnych i światowymi dyktatorami – dodał.
Ministerstwo: oszczędności to niewielka część budżetu
Rzecznik brytyjskiego ministerstwa ds. bezpieczeństwa energetycznego i zerowej emisji netto (Department for Energy Security and Net Zero) przekazał, że oszczędności na plan inwestycji obronnych (defence investment plan, Dip) to niewielka część całego budżetu resortu, który w przeglądzie wydatków znacząco wzrósł. „Jesienią przedstawimy, jak sfinansujemy niezbędne inwestycje w nasze bezpieczeństwo narodowe” – zapowiedział.
Na cięcia zgodził się poprzedni minister energii Ed Miliband, gdy ówczesny premier Keir Starmer szukał sposobów na sfinansowanie wzrostu wydatków na obronność o 15 miliardów funtów w ciągu czterech lat. Miliband zgodził się, by resort energii obciął swój budżet inwestycyjny o 2 miliardy funtów na plan inwestycji obronnych. Urzędnicy resortu energii podkreślają, że cięcia są niewielkie w porównaniu z ogólnym wzrostem budżetu inwestycyjnego ministerstwa, który należy do najszybciej rosnących w całej administracji rządowej.
Obecny minister finansów John Healey w czerwcu, za rządów Starmera, zrezygnował ze stanowiska ministra obrony, argumentując, że zwiększenie wydatków na obronność jest niewystarczające. Teraz musi znaleźć dodatkowe 4,7 miliarda funtów oszczędności w ciągu czterech lat, ponad to, na co resorty już się zgodziły.
Cięcia także w wychwytywaniu dwutlenku węgla
Jak podał w październiku serwis Bloomberg, w ramach cięć w resorcie energii rząd planował ograniczyć wydatki na wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla (carbon capture and storage, CCS) oraz na programy zielonego wodoru. Rząd zamierzał wydać na CCS 21,7 miliarda funtów do 2050 r., chcąc uczynić Wielką Brytanię liderem tej wciąż rozwijającej się technologii.
Zwolennicy CCS uważają, że to najlepszy sposób na ograniczenie emisji dwutlenku węgla przy jednoczesnej ochronie brytyjskiego przemysłu naftowego na Morzu Północnym. Krytycy twierdzą z kolei, że technologię promują firmy paliwowe, które nie mówią uczciwie, ile ostatecznie będzie ona kosztować kraj.
Zapytany niedawno o przyszłość programu CCS wiceminister ds. energii Martin McCluskey powiedział portalowi Politico: „Nie zdradzam żadnych tajemnic, mówiąc, że musimy podejmować trudne decyzje z powodu tego, co wydarzyło się w wyniku planu inwestycji obronnych”.
Kto korzysta z dotacji
Jak ustalił The Guardian, dotacje do pomp ciepła to kolejny ważny program, z którego mają zostać zabrane pieniądze na zwiększenie wydatków na obronność. Program oferuje 7 500 funtów podstawowej dotacji do elektrycznej pompy ciepła i od startu w 2022 r. dofinansował blisko 80 000 urządzeń. Właściciele niektórych nieruchomości niepodłączonych do sieci gazowej mogą otrzymać nawet 9 000 funtów.
Ponieważ dotacje pokrywają jednak tylko nieco ponad połowę kosztu przeciętnej pompy ciepła, duża część pieniędzy trafiła do zamożniejszych gospodarstw domowych. Zwolennicy programu podkreślają, że ponad 40 procent środków otrzymały gospodarstwa o rocznych dochodach poniżej 52 000 funtów. Jak dodają, ważniejsze jest jednak to, że dotacje pomogły zbudować szybko rozwijającą się krajową branżę pomp ciepła, która rośnie o ponad 25 procent rocznie.
W innych krajach branża jest znacznie bardziej rozwinięta – we Francji w 2025 r. sprzedano cztery razy więcej pomp ciepła niż w Wielkiej Brytanii. Technologia ma jednak także głośnych krytyków. Przedsiębiorca energetyczny i darczyńca Partii Pracy Dale Vince opublikował niedawno raport, w którym stwierdził: „Czystsze ciepło nie oznacza jeszcze tańszego ciepła. Elektryfikacja ogrzewania bez uporządkowania cen energii elektrycznej grozi przerzuceniem wyższych kosztów na gospodarstwa domowe zamiast przyniesienia oszczędności”.