Włamywacz wiedział z mediów społecznościowych, że rodziny nie będzie w domu – ukradł sejf z 48 000 funtów i dwa zegarki Rolex
Mężczyzna z Neath zaplanował włamanie do domu rodziny w Swansea po wpisach w mediach społecznościowych o obchodach chińskiego Nowego Roku. Ukradł m.in. 48 000 funtów w gotówce. Usłyszał wyrok...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Mężczyzna z Neath w Walii zaplanował włamanie do domu rodziny w Swansea, gdy z wpisów w mediach społecznościowych dowiedział się, że domownicy będą na obchodach chińskiego Nowego Roku. Jak podaje nadawca publiczny BBC, ukradł 48 000 funtów w gotówce, dwa zegarki Rolex i wiele przedmiotów o wartości sentymentalnej. 48-letni Shane D., który przyznał się do włamania, został skazany na 18 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata.
Zrzuty ekranu w telefonie
Do włamania doszło 18 lutego w Llangyfelach w Swansea. Rodzina zapowiadała w mediach społecznościowych uroczystość w należącej do niej chińskiej restauracji w Swansea. Po powrocie do domu zastała wyważone okno i brak sejfu, w którym było 48 000 funtów w gotówce, przygotowanych w czerwonych kopertach dla pracowników restauracji.
Złodziej zabrał też dwa zegarki Rolex, biżuterię o wartości sentymentalnej, kolekcję monet, srebrną miseczkę i pałeczki podarowane na pamiątkę narodzin dziecka, a także torebkę projektanta wartą 1 000 funtów oraz dokumenty tożsamości i pieniądze z Hongkongu i Chin.
Policja, analizując nagrania z monitoringu z tamtej nocy, ustaliła samochód, który doprowadził ją do domu mężczyzny. Został zatrzymany 22 lutego, cztery dni po włamaniu. W jego telefonie znaleziono zrzuty ekranu wpisów rodziny w mediach społecznościowych. Jak podkreślała prokuratura, świadczyły one o tym, że włamanie było zaplanowane. Podczas przeszukania odnaleziono jeden z zegarków i kolekcję monet, ale pieniędzy nie znaleziono.
Sędzia: podłe i bezduszne
Sędzia Richards stwierdziła, że oskarżony zaplanował włamanie na czas, gdy wiedział, że rodziny nie będzie w domu, i nazwała je „podłym i bezdusznym”. Zwróciła też uwagę, że doszło do niego w czasie o wielkim znaczeniu kulturowym dla poszkodowanych.
W oświadczeniu odczytanym w sądzie rodzina napisała, że włamanie wpłynęło na „niemal każdy aspekt” jej życia. Domownicy stracili poczucie spokoju i bezpieczeństwa, czują się „bezbronni i pokrzywdzeni”, a ich młody syn jest przestraszony i zaniepokojony.
Obrończyni oskarżonego przekazała, że jej klient żałuje swojego czynu i jest gotów spotkać się z poszkodowanymi w ramach procesu sprawiedliwości naprawczej. Sędzia zauważyła, że w czasie włamania mężczyzna był na „drodze autodestrukcji”, ale obecnie korzysta z pomocy w zakresie zdrowia psychicznego.