Sprzedaż detaliczna w Anglii, Szkocji i Walii spadła we wrześniu o 0,4 procent – ciepła pogoda zaszkodziła sprzedaży odzieży
Według urzędu statystycznego ONS wolumen sprzedaży detalicznej w Anglii, Szkocji i Walii spadł we wrześniu o 0,4 procent w porównaniu z sierpniem - znacznie bardziej, niż spodziewali się ekonomiści....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Sprzedaż detaliczna w Anglii, Szkocji i Walii spadła we wrześniu bardziej, niż oczekiwano. Jak podaje dziennik The Guardian, według brytyjskiego urzędu statystycznego ONS wolumen sprzedanych towarów zmniejszył się o 0,4 procent w porównaniu z sierpniem, podczas gdy ekonomiści spodziewali się spadku o 0,1 procent. To kolejne niekorzystne dane gospodarcze przed budżetem, który minister finansów John Healey (Partia Pracy) ogłosi w przyszłym tygodniu.
Do spadku przyczyniła się m.in. słaba sprzedaż internetowa odzieży na jesień i zimę z powodu nietypowo ciepłego września. Jednocześnie dane pokazują, że nastroje konsumentów w Wielkiej Brytanii pogarszają się najszybciej od czasu pandemii Covid.
Rośnie tylko sprzedaż paliwa
Sprzedaż spadła niemal we wszystkich branżach handlu. Wyjątkiem było paliwo, którego wolumen wzrósł o 2,2 procent w porównaniu z sierpniem, mimo rekordowych cen na stacjach. Sprzedaż paliwa wróciła tym samym do poziomów sprzed konfliktu na Bliskim Wschodzie. W ujęciu wartościowym sprzedaż paliwa wzrosła o 6,1 procent – najbardziej od marca, kiedy, w pierwszym miesiącu po wybuchu konfliktu między USA a Iranem, zanotowano wzrost o 10,9 procent. Bez paliwa sprzedaż detaliczna spadła we wrześniu o 0,7 procent, a analitycy z City prognozowali spadek o 0,1 procent.
Najbardziej, o 2,2 procent, spadła sprzedaż poza sklepami stacjonarnymi, czyli głównie przez internet. Sklepy z tekstyliami, odzieżą i obuwiem zanotowały spadek o 0,9 procent, sklepy z artykułami gospodarstwa domowego – o 0,5 procent, a supermarkety – o 0,4 procent, częściowo z powodu słabej sprzedaży odzieży. Poza paliwem wzrost zanotowały tylko domy towarowe, gdzie wolumen sprzedaży zwiększył się o 0,2 procent.
Ekonomiści: gospodarstwom domowym jest coraz trudniej
Paul Dales, główny ekonomista ds. Wielkiej Brytanii w firmie analitycznej Capital Economics, zwrócił uwagę, że gwałtowny spadek nastrojów konsumentów w październiku i spadek sprzedaży we wrześniu pokazują, że gospodarstwom domowym jest coraz trudniej – akurat przed kluczowym dla handlu okresem świątecznym. Jego zdaniem realne wydatki konsumentów i realny PKB zatrzymają się w ostatnim kwartale tego roku i w pierwszym kwartale przyszłego. Jak dodał, spadek nastrojów konsumentów sprawia też, że premier ma mniejsze powody, by w najbliższym czasie rozpisać przedterminowe wybory.
Wrześniowy spadek nastąpił po bardzo dobrym sierpniu – ONS skorygował wzrost sprzedaży w tym miesiącu z 0,5 do 0,7 procent. Dzięki temu w trzech miesiącach do końca września sprzedaż była o 0,7 procent wyższa niż w poprzednim kwartale.
Sprzedaż detaliczna wzrosła w ostatnim kwartale, a wzrost napędzało paliwo, którego sprzedaż mimo niedawnych podwyżek cen wróciła do miesięcznych poziomów sprzed konfliktu na Bliskim Wschodzie. Do wzrostu w kwartale przyczyniła się też sprzedaż żywności i napojów, częściowo dzięki ciepłej pogodzie i mistrzostwom świata, choć we wrześniu nieco spadła – wyjaśniła Hannah Finselbach, starsza statystyczka ONS.