Koroner: zaniedbania NHS przyczyniły się do śmierci pacjenta psychiatrycznego w Hampshire – zabrakło łóżka w szpitalu
Zaniedbania szpitalnego trustu NHS przyczyniły się do śmierci 42-letniego pacjenta psychiatrycznego z Fair Oak w hrabstwie Hampshire – uznał koroner Nicholas Walker. Jak podaje nadawca...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Zaniedbania szpitalnego trustu NHS przyczyniły się do śmierci 42-letniego pacjenta psychiatrycznego z Fair Oak w hrabstwie Hampshire – uznał koroner Nicholas Walker. Jak podaje nadawca publiczny BBC, Jonny D., szef firmy zajmującej się klimatyzacją, powinien był otrzymać łóżko w szpitalu w trustcie Southern Health NHS Trust. Zamiast tego został w domu, a pielęgniarka – wbrew ustaleniom – powiedziała mu, że może zostać przymusowo umieszczony w szpitalu, co według koronera go przestraszyło. Mężczyzna odebrał sobie życie w sierpniu 2024 r.
Spis treści
Trust, który przejął obowiązki Southern Health, w pełni przyjął ustalenia koronera i zapewnia, że wzmocnił procedury zarządzania łóżkami i zgłaszania problemów wyżej.
Dwa błędy – „rażący brak opieki”
Podczas dochodzenia koronera ustalono, że stan psychiczny mężczyzny pogorszył się w 2024 r. Southern Health nie zorganizował jednak szybkiej wizyty ambulatoryjnej i z powodu braku łóżek szpitalnych pozostawił go w domu.
24 sierpnia pielęgniarka złamała ustalenie, by nie informować pacjenta o prawdopodobnym przymusowym umieszczeniu w szpitalu na podstawie ustawy o zdrowiu psychicznym (Mental Health Act). Koroner ocenił to jako „niepotrzebne, nieprzemyślane i ryzykowne” ujawnienie, które wywołało u mężczyzny niepokój i strach. Pielęgniarka, zatrudniona przez agencję dla Southern Health, zbagatelizowała potem obawy rodziny. Według koronera oba te błędy oznaczały „rażący brak opieki”. Mężczyznę znaleziono 26 sierpnia, zmarł w szpitalu dwa dni później.
W raporcie mającym zapobiec kolejnym zgonom (Prevention of Future Deaths Report) koroner stwierdził, że błędy trustu łącznie stanowiły zaniedbanie. Dodał, że trust „rutynowo nie był w stanie zapewnić pacjentom łóżek na ostrych oddziałach psychiatrycznych”.
Żona: zawiedli go, gdy najbardziej potrzebował wsparcia
Wdowa Sarah D. powiedziała, że jej „kochający i lojalny mąż” został zawiedziony wtedy, gdy najbardziej potrzebował pomocy. Jak wspomina, zanim zachorował, był wspaniałym człowiekiem, który bardzo kochał ich dzieci.
Pełnomocnik rodziny Gus Silverman ocenił, że niewybaczalne jest, by ktoś tak bezbronny został pozbawiony potrzebnej opieki i leczenia, bo trust nie miał dla niego łóżka. Jak dodał, nikt nie uruchomił procedur, które powinny były doprowadzić do znalezienia miejsca w prywatnym szpitalu psychiatrycznym.
Trust i ministerstwo przepraszają
W odpowiedzi dla koronera trust Hampshire and Isle of Wight Healthcare NHS Trust, następca Southern Health, przekazał, że skrócił pobyty pacjentów, by zwolnić łóżka. Przyznał, że w weekend, w którym zmarł mężczyzna, udało się znaleźć prywatne łóżka, i przeprosił, że jego potrzeby nie zostały wtedy zgłoszone tą drogą, jak wymagały procedury.
Nasze myśli pozostają z rodziną i przyjaciółmi Jonny’ego. W pełni przyjmujemy ustalenia koronera i zastrzeżenia zawarte w raporcie – przekazała Donna Greenwood, dyrektor ds. jakości w trustcie.
Jak dodała, lekarze mogą teraz wcześniej zgłaszać problemy i w każdej chwili kierować je do poziomu dyrekcji. Trust pracuje też nad zwiększeniem liczby łóżek i większym wsparciem dla osób w kryzysie psychicznym poza szpitalem.
Rzecznik ministerstwa zdrowia (Department of Health and Social Care) nazwał sprawę tragedią i zapewnił, że rząd chce wyciągnąć z niej wnioski. Przypomniał o rządowej strategii zapobiegania samobójstwom w Anglii oraz planach budowy 159 nowych placówek zdrowia psychicznego NHS w całej Anglii, które mają sprawić, by mniej osób trafiało w stan kryzysu.
Jeśli przeżywasz kryzys psychiczny lub masz myśli samobójcze, pomoc jest dostępna. W Wielkiej Brytanii można całodobowo i bezpłatnie zadzwonić do organizacji Samaritans pod numer 116 123 albo wysłać SMS o treści SHOUT na numer 85258. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia należy dzwonić pod numer alarmowy 999.