Rekordowa liczba zgłoszeń seksizmu i mizoginii w futbolu – 216 przypadków w sezonie, policja Lancashire zapowiada zero tolerancji na trybunach
Kick It Out: 216 zgłoszeń seksizmu i mizoginii w futbolu w sezonie 2025-26, ponad 13 razy więcej niż pięć lat wcześniej; policja Lancashire zapowiada zero tolerancji na trybunach.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK W sezonie 2025-26 zgłoszono 216 przypadków seksizmu i mizoginii w zawodowym i amatorskim futbolu oraz w internecie – najwięcej w historii pomiarów i ponad 13 razy więcej niż pięć lat wcześniej. Jak podaje nadawca publiczny BBC, dane przedstawiła organizacja Kick It Out, która walczy z dyskryminacją w piłce nożnej. Kilka dni wcześniej na konferencji na stadionie klubu Blackpool policja hrabstwa Lancashire (Lancashire Constabulary) zapowiedziała podejście zero tolerancji wobec takich zachowań na trybunach. Kibice mówią, że choć na stadionach jest dziś przyjaźniej niż dawniej, problem nie zniknął.
„Trzy razy przed przerwą”
„Przed przerwą obmacano mnie trzy razy” – wspomina Natalie Bromley, podcasterka piłkarska i kibicka Burnley. Do zdarzenia doszło w sierpniu 2021 r. na stadionie Morecambe podczas meczu League One z Sheffield Wednesday, gdy siedziała w sektorze gości wśród kibiców Wednesday. Dziś 49-letnia Bromley opowiada, że gdy powiedziała o tym mężowi i jego najlepszemu przyjacielowi, było już za późno, by cokolwiek zrobić. Nie wiedziała też, kto to był, bo wokół było bardzo wielu ludzi.
„Znormalizowałam takie zachowanie i uodporniłam się na nie, bo zdarza się tak często” – przyznaje. Jak zaznacza, życie kobiety kibicującej drużynie jest dziś „dużo lepsze” niż w latach 90. – na stadionach są damskie toalety z artykułami higienicznymi i bieżącą wodą, a świat futbolu wprowadził wiele inicjatyw, by kobiety czuły się bezpiecznie. Jej zdaniem wciąż jednak pozostaje wiele do zrobienia, a na „przełom” się nie zanosi.
Na meczach kobiet bezpieczniej
„Zawsze tak było, że jeśli jako kobieta idziesz na mecz, spotkasz się z seksizmem i mizoginią. Nazywa się to przekomarzaniem, a jeśli ci się nie podoba, to nie powinnaś chodzić na mecze” – mówi prof. Stacey Pope z Uniwersytetu w Durham, która bada temat kobiet, futbolu i nierówności. Z jej badań wynika, że wielu kibiców uważa atmosferę na meczach kobiet za „dużo bezpieczniejszą”, z mniejszą wulgarnością, pijaństwem i agresją fizyczną niż na meczach mężczyzn.
Badaczka przypomina zamieszki podczas finału Euro 2020 między Anglią a Włochami na stadionie Wembley. Jak zauważa, na finale kobiecego Euro 2022 na tym samym stadionie nie zatrzymano nikogo. Mimo to Pope jest optymistką. „Mam wrażenie, że po raz pierwszy stoimy u progu zmiany w futbolu. Ludzie zaczynają słuchać, a takie zachowania są zdecydowanie piętnowane” – mówi.
Podobnie uważa 40-letnia Fiona Martin, która od ponad ćwierć wieku chodzi z rodzicami na mecze Blackpool na stadionie Bloomfield Road. Według niej seksizm i mizoginia są dziś rzadsze, zwłaszcza na meczach domowych, choć wciąż można je usłyszeć na wyjazdach. „Ten sport jest zdecydowanie dużo przyjaźniejszy i bardziej otwarty niż kiedyś” – podkreśla.