Salony fryzjerskie chcą obniżki VAT z 20 do 10 procent – ponad 2 000 właścicieli apeluje do ministra finansów przed budżetem
Ponad 2 000 właścicieli salonów fryzjerskich i kosmetycznych apeluje do ministra finansów Johna Healeya o obniżkę VAT na ich usługi z 20 do 10 procent w budżecie 28 października.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Ponad 2 000 właścicieli salonów fryzjerskich i kosmetycznych podpisało list otwarty do ministra finansów Johna Healeya (Partia Pracy). Jak podaje nadawca publiczny BBC, domagają się, by w budżecie przedstawianym w środę 28 października obniżył VAT na usługi fryzjerskie i kosmetyczne z 20 do 10 procent. List poparło stowarzyszenie branżowe British Hair Consortium (BHC), które przekonuje, że rosnące koszty prowadzenia działalności coraz mocniej uderzają w salony zatrudniające pracowników. Według BHC niższy podatek pozwoliłby przyjmować więcej osób do pracy, inwestować w szkolenia i utrzymać salony przy głównych ulicach miast.
Spis treści
„Zamykanie salonów jest przerażające”
Jednym z sygnatariuszy jest Marcus Perkins, który od 22 lat prowadzi salon M&M Spa w Quarry Bank koło Brierley Hill w regionie West Midlands. Jak mówi, coraz bardziej martwi się o przyszłość branży. Rosnące koszty utrudniają firmom zatrudnianie pracowników i inwestowanie w praktyki zawodowe, a coraz więcej salonów, by przetrwać, przechodzi na model oparty na osobach samozatrudnionych.
Widok zamykanych salonów przy głównych ulicach jest bardzo przerażający. Sam bardzo się boję. Na szczęście jeszcze mnie to nie spotkało, ale kto wie, co przyniesie przyszłość – powiedział Perkins.
W branży przybywa fryzjerów pracujących na własny rachunek, którzy często wynajmują fotel w salonie, zamiast być w nim zatrudnieni. Właściciele salonów podkreślają, że odczuli też wzrost kosztów płac, składek emerytalnych i składek na ubezpieczenie społeczne National Insurance. Ministrowie bronią zmian w składkach National Insurance płaconych przez pracodawców oraz podwyżek płacy minimalnej jako części szerszych działań na rzecz wyższych wynagrodzeń, wsparcia usług publicznych i wzrostu gospodarczego.
Szkolenie kolejnego pokolenia
Perkins uważa, że obniżka VAT miałaby duże znaczenie. „Możemy rozwijać firmę i zatrudniać więcej ludzi” – mówi. Jak podkreśla, przez ostatnie dwie dekady wyszkolił w swoim salonie kilkanaście młodych osób. Wśród nich jest 21-letnia fryzjerka Trearna Hart, która opowiada, że wielu jej rówieśników po ukończeniu szkoły miało trudności z rozpoczęciem kariery. Sama uważa, że miała szczęście, bo trafiła na pracodawcę gotowego zainwestować w jej rozwój. Tylko w tym roku Perkins wydał około 2 000 funtów na kursy i koszty dojazdów związane z jej szkoleniem.
To naprawdę przykre. Pomagamy ludziom, szkolimy, wspieramy, jesteśmy mentorami. Pomagamy następnemu pokoleniu, bo jeśli tego nie zrobimy, co stanie się z naszą przyszłością? – pyta właściciel salonu.
BHC twierdzi, że liczba praktykantów w branży gwałtownie spadła, i ostrzega, że tendencja może się pogłębić, jeśli presja na salony zatrudniające pracowników nie zelżeje. Perkins przekonuje, że firmy, które zatrudniają i szkolą personel, coraz częściej konkurują z modelami opartymi na samozatrudnieniu. Według niego tworzy to nierówne warunki, bo to tradycyjne salony ponoszą koszty kształcenia przyszłych fryzjerów. Trearna Hart zwraca uwagę na znikanie salonów z głównych ulic. „W tym tempie niewiele salonów zostanie otwartych i nie będzie miał kto czesać” – mówi.
Klientki też się martwią
Problemy branży niepokoją także część klientów. Badania organizacji British Beauty Council wskazują na rolę salonów fryzjerskich i kosmetycznych we wspieraniu lokalnych ulic handlowych, zachęcaniu do zakupów i podtrzymywaniu więzi społecznych. Dorothy Senior od 20 lat korzysta z usług salonu M&M. Jak mówi, za każdym razem wraca do domu w znacznie lepszym nastroju, bo wizyta to dla niej coś więcej niż samo czesanie i manicure.
Rzecznik brytyjskiego ministerstwa finansów (Treasury) podkreślił, że firmy fryzjerskie i kosmetyczne odgrywają ważną rolę we wspieraniu miejsc pracy, praktyk zawodowych i ożywionych ulic handlowych. Dodał, że branża skorzystała na reformie podatku od nieruchomości komercyjnych (business rates).