Rząd chce skończyć z fikcyjnym samozatrudnieniem – nawet 900 tysięcy osób może zyskać płacę minimalną i płatny urlop
Rząd rozpoczął konsultacje w sprawie fikcyjnego samozatrudnienia - ponad 900 tysięcy osób może zyskać płacę minimalną i płatny urlop.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Brytyjski rząd rozpoczął w środę 14 października konsultacje w sprawie walki z fikcyjnym samozatrudnieniem. Jak poinformowało brytyjskie ministerstwo biznesu i handlu (Department for Business and Trade), na nowych planach może skorzystać ponad 900 tysięcy osób, które obecnie formalnie pracują na własny rachunek, a w praktyce są traktowane jak zwykli pracownicy. Dzięki zmianom więcej z nich miałoby uzyskać dostęp do podstawowych zabezpieczeń, takich jak płaca minimalna dla młodszych pracowników (National Minimum Wage) i płatny urlop. Propozycje są częścią rządowego planu poprawy warunków pracy (Plan to Make Work Pay).
Spis treści
Na czym polega fikcyjne samozatrudnienie
Fikcyjne samozatrudnienie to praktyka, w której część firm błędnie klasyfikuje swój personel jako osoby samozatrudnione, aby uniknąć obowiązków wynikających z przepisów. W codziennej rzeczywistości wiele z tych osób jest jednak traktowanych jak pracownicy, a nie jak przedsiębiorcy.
Według zewnętrznych szacunków problem może dotyczyć nawet 900 tysięcy osób, które mogą nie korzystać z podstawowych praw pracowniczych. Jak podkreśla resort, propozycje mają im ułatwić dostęp do praw, które powinny im już przysługiwać.
Planowane przepisy mają dać firmom i pracownikom większą jasność, wyrównać szanse przedsiębiorstw, które już postępują zgodnie z prawem, i ukrócić nadużycia. Zmiany mogłyby pomóc m.in. kurierom przewożącym paczki, kierowcom dostaw, fryzjerom i osobom pracującym w gospodarce platformowej (gig economy).
Nowa ochrona dla prawdziwie samozatrudnionych
W ramach tego samego pakietu konsultacje przewidują też nowe, ukierunkowane zabezpieczenia dla osób, które rzeczywiście prowadzą działalność na własny rachunek. Wśród nich jest prawo do pisemnej informacji o warunkach poszczególnych umów, które zawierają, oraz szersza ochrona przed umieszczaniem na czarnych listach (blacklisting).
Minister biznesu Jonathan Reynolds (Partia Pracy) zwrócił uwagę, że wykorzystywanie luk w przepisach odbiera ludziom podstawowe prawa pracownicze.
Gdy ktoś wykorzystuje luki w przepisach, ludzie są pozbawiani podstawowych praw pracowniczych, a firmy postępujące uczciwie przegrywają z nieuczciwą konkurencją. Te propozycje mają zapewnić sprawiedliwość, która służy zarówno firmom, jak i pracującym, przy jednoczesnym dalszym wspieraniu elastyczności i niezależności, jakie daje prawdziwe samozatrudnienie – powiedział minister.
Konsultacje potrwają 12 tygodni
Konsultacje ruszyły 14 października i potrwają 12 tygodni – do 8 stycznia. Swoje opinie za pośrednictwem rządowego serwisu internetowego mogą przesyłać firmy, pracownicy, związki zawodowe, organizacje reprezentujące osoby samozatrudnione i inni zainteresowani. Ministrom szczególnie zależy na pomysłach, jak powstrzymać tę praktykę i przywrócić uczciwość na rynku pracy, a jednocześnie chronić i wzmacniać prawa osób prawdziwie samozatrudnionych.
Resort zaznacza, że konsultacje dotyczą statusu zatrudnienia wyłącznie w kontekście praw pracowniczych. Nie zawierają żadnych propozycji dotyczących statusu podatkowego ani zasad opodatkowania.