Weteranka z Barnsley „wypchnięta” z armii za orientację chce zmiany programu odszkodowań – wnioski tylko do 12 grudnia
58-letnia weteranka z Barnsley, która twierdzi, że została zmuszona do odejścia z armii z powodu orientacji, chce objęcia programem rekompensat osób wypchniętych ze służby. Wnioski można składać do...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Weteranka brytyjskiej armii, która twierdzi, że została „wypchnięta” z wojska, bo jest lesbijką, domaga się zmiany rządowego programu rekompensat dla osób LGBT. Jak podaje nadawca publiczny BBC, 58-letnia Louise Lingard-Snape z Barnsley w hrabstwie South Yorkshire służyła przez 15 lat jako muzyk wojskowy. Należy do grupy weteranów, którym odmówiono stałych wypłat, bo nie spełnili kryteriów programu. Apeluje do ministerstwa obrony (Ministry of Defence), by programem objęto osoby, które zostały zmuszone do odejścia ze służby, choć formalnie ich nie zwolniono.
Spis treści
Spełnione marzenie i lata szykan
Lingard-Snape odeszła z armii w 1999 r. Jak opowiada, muzyką zajmowała się od szóstego roku życia, a do sił zbrojnych chciała wstąpić już jako 13-latka. „Dołączyć do armii jako muzyk było moim największym marzeniem” – mówi. Według jej relacji po rywalizacji z około 500 innymi kobietami dostała się do jedynej wówczas na świecie wojskowej orkiestry złożonej wyłącznie z kobiet.
Moi przełożeni i oficerowie nade mną z pewnością mnie nie akceptowali. Choć obiecywano mi wspaniałą karierę, byli zdeterminowani, żeby mi ją odebrać – nie przez konkretne działania, ale przez nękanie, które było najbardziej szkodliwe i które nosi się w sobie przez całe życie – mówi weteranka.
Jak podkreśla, to, jak ją traktowano, odbiło się na jej zdrowiu psychicznym, a skutki tych doświadczeń „nigdy jej nie opuszczą”. „To było bardzo samotne miejsce. Musiałam przepracować roczny okres wypowiedzenia, który był najbardziej traumatycznym rokiem mojego życia” – wspomina. Dekryminalizacja homoseksualizmu rozpoczęła się w Wielkiej Brytanii w 1967 r., ale przepisy dotyczące wojskowych LGBT obowiązywały do 2000 r.
Spotkanie z ministrem ds. weteranów
W środę 21 października Lingard-Snape wraz z innymi osobami poszkodowanymi przez tak zwany zakaz służby gejów spotkała się w Londynie z ministrem ds. weteranów Calvinem Baileyem. Według BBC spotkanie było bardzo emocjonalne. Wśród byłych żołnierzy byli mężczyźni i kobiety, których zmuszono do odejścia i którym dotąd odmawiano stałych wypłat. Inni mówili, że nie mają dostępu do pełnych rekompensat, bo zostali zwolnieni tuż przed 1967 r. albo tuż po 2000 r., czyli poza formalnymi ramami historycznej polityki.
Od uruchomienia programu rekompensat dla weteranów LGBT (LGBT Financial Recognition Scheme) w 2024 r. poszkodowani mogą ubiegać się o wypłaty od 1 000 do 70 000 funtów, zależnie od okoliczności. Wnioski trzeba złożyć do 12 grudnia. Osoby formalnie zwolnione mogły otrzymać jednorazową wypłatę w stałej wysokości 50 000 funtów, ale Lingard-Snape twierdzi, że jej się ona nie należy, bo została „zmuszona” do odejścia.
Peter Gibson, szef organizacji charytatywnej Fighting With Pride, powiedział, że minister wysłuchał bardzo osobistych i poruszających relacji każdego z weteranów. Jak dodał, organizacja przekazała mu jasny sygnał, że potrzebne są pilne działania, by spełnić wolę niezależnego sędziego lorda Ethertona, aby nikt, kogo skrzywdził „straszny zakaz służby gejów”, nie został pominięty.
Ministerstwo zachęca do składania wniosków
Rzecznik ministerstwa obrony oświadczył, że resort głęboko żałuje sposobu, w jaki w latach 1967-2000 traktowano wojskowych LGBT. Jak podkreślił, było to całkowicie niedopuszczalne i nie odzwierciedla dzisiejszych sił zbrojnych, a ministerstwo nadal chce, by głos tych osób był słyszany i by w uzasadnionych przypadkach reagować. Według resortu osoby, które nie zostały formalnie zwolnione ani wydalone, mogą nadal kwalifikować się do wypłaty za doznane szkody w wysokości do 20 000 funtów, a każdy wniosek jest rozpatrywany indywidualnie. „Zachęcamy do złożenia wniosku przed zamknięciem programu 12 grudnia” – dodał rzecznik.