Zdjęcia dziur w drodze kilka dni przed śmiertelnym wypadkiem koło Wisbech – samochód wpadł do rzeki Nene, zginęło dwoje nastolatków
Nowo ujawnione zdjęcia pokazują drogę North Brink koło Wisbech w hrabstwie Cambridgeshire pełną dziur zaledwie kilka dni przed wypadkiem, w którym samochód wpadł do rzeki Nene, a dwoje nastolatków...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.UK Nowo ujawnione zdjęcia pokazują drogę North Brink koło Wisbech w hrabstwie Cambridgeshire pełną dziur zaledwie kilka dni przed wypadkiem, w którym samochód wpadł do rzeki Nene, a dwoje nastolatków zginęło. Jak podaje nadawca publiczny BBC, który uzyskał fotografie na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej (Freedom of Information Act), rada hrabstwa Cambridgeshire cztery dni przed tragedią zleciła naprawę 98 dziur na tej drodze. Prace zaplanowano jednak dopiero na 3 kwietnia.
Do wypadku doszło 17 marca. Volkswagen Polo, którym kierował 18-letni Declan Berry, jechał tuż przed zdarzeniem z prędkością około 90 mil na godzinę (145 km/h). Na tym odcinku North Brink obowiązuje ograniczenie do 60 mil na godzinę (96 km/h). Samochód uderzył w dziurę w jezdni i wpadł do rzeki.
Dwie ofiary, troje ocalałych
Podczas dochodzenia koronera w ubiegłym miesiącu ustalono, że trzech pasażerów zdołało wydostać się z auta. 16-letnia Eden Bunn, która siedziała z tyłu, zmarła wskutek urazu głowy. Ciało kierowcy wydobyto z rzeki dwa tygodnie później. Jeden z pasażerów zeznał, że prosił kierowcę, by zwolnił, a ten miał odpowiedzieć: „Nic nam nie będzie”.
Raport policji wskazał, że prędkość była „najważniejszym czynnikiem” wypadku, ale stan drogi i dziury w jezdni także odegrały rolę. Koroner uznał, że stan nawierzchni przyczynił się do zdarzenia w stopniu większym niż minimalny. W miesiącach poprzedzających tragedię do rady wpłynęło 127 skarg na stan drogi, m.in. na dziury, błoto i zanieczyszczenia na jezdni. Nie wiadomo, czy dziura, w którą uderzył samochód, była jedną z tych na zdjęciach.
Rada: naprawy według zwykłych procedur
Rada hrabstwa Cambridgeshire twierdzi, że naprawy na tym odcinku zaplanowano „zgodnie ze zwykłymi procedurami utrzymania dróg i czasem reakcji”. Ostatecznie wykonano je 20 marca, gdy droga była zamknięta po wypadku.
Bezpieczeństwo jest dla nas najważniejsze. Starannie ustalamy priorytety utrzymania na naszej sieci dróg liczącej 4 500 km. Najpilniejsze usterki zabezpieczamy w ciągu dwóch godzin, a w pełni naprawiamy w ciągu pięciu dni – przekazał rzecznik rady, składając wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar.